Najwyższa Izba Kontroli (NIK) skierowała do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka (PiS). Chodzi o 186 mln zł. Polityk skomentował sprawę.

Chodzi o 186 mln zł dla PZPN, które – zdaniem kontrolerów NIK – zostały przyznane przez resort mimo braku spełnienia wymogów formalnych – podała Najwyższa Izba Kontroli w poniedziałkowym komunikacie.

“Kontrola NIK pn. ‘Realizacja zadań przez polskie związki sportowe w ramach programów Ministra Sportu i Turystyki’ wykazała m.in., że były Minister Sportu i Turystyki, przyznał Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej (ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, w ramach Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu – edycja 2023), dofinansowanie realizacji zadania inwestycyjnego pn. ‘Narodowe Centrum Szkolenia, Badań i Treningu Piłki Nożnej – I etap’ w kwocie 186 123,7 tys. zł, pomimo że wniosek inwestycyjny nie spełniał wymogów formalnych i powinien zostać odrzucony” – czytamy.

Najwyższa Izba Kontroli pisze, że “działanie ministra, funkcjonariusza publicznego, wydającego decyzję o przyznaniu dotacji wbrew przepisom prawa, w ocenie kontrolerów NIK, wyczerpuje znamiona czynu zabronionego, polegającego na przekroczeniu uprawnień, o którym mowa w art. 231 § 1 Kodeksu karnego”.

“To kolejna kompromitacja Najwyższej Izby Kontroli pod rządami Mariana Banasia” – poseł Kamil Bortniczuk (PiS) skomentował sprawę w rozmowie z RMF FM.

“To jest kolejna odsłona spełniania obietnicy, którą Marian Banaś złożył pośrednio Donaldowi Tuskowi” – dodał.

Polityk przekonuje, że wniosek dotyczący budowy w podwarszawskim Otwocku Narodowego Centrum Szkolenia, Badań i Treningu Piłki Nożnej był prawidłowy. Jego zdaniem, wnioskodawca nie musi być właścicielem.

“Nie było podstaw, aby odrzucić wniosek. PZPN uzupełnił ten wniosek w terminie wymaganym rozporządzeniem i posiada na to opinie prawne. Nie było żadnego zagrożenia dla jakiegokolwiek interesu publicznego” – argumentuje były minister.

“Jak na logikę PZPN mógłby coś wybudować, a potem wnioskować o refundację ze strony Skarbu Państwa, gdyby nie posiadał gruntu do celów budowlanych? To jest jedna wielka kompromitacja – dodaje.

“Nie wszyscy wnioskodawcy są właścicielami gruntów, na których realizują inwestycje. Dzierżawa pozwala dysponować gruntem na cele budowlane, czy inną nieruchomością. Ważne, żeby ta dzierżawa była wieloletnia i pozwalała utrzymać ten obiekt przez okres trwałości projektu i zrealizować wszystkie cele, które są w tym projekcie założone” – mówi polityk.

Czytaj: Raport NIK ws. afery wizowej. MSZ realizowało politykę maksymalizacji wydawania wiz

nik.gov.pl / rmf24.pl / Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności