„W dużej mierze zakładamy, że drony te są również sterowane przez siły wroga” — oświadczył szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt w kontekście rosnącej liczby obserwacji niezidentyfikowanych bezzałogowców w Niemczech. W samym kraju związkowym Nadrenia-Palatynat w ubiegłym roku zarejestrowano około 400 takich przypadków nad obszarami cywilnymi, wojskowymi i infrastrukturą krytyczną.
W ubiegłym roku w przestrzeni powietrznej niemieckiego landu Nadrenii-Palatynatu odnotowano około 400 przypadków pojawienia się dronów, których pochodzenie i zadania pozostają nieustalone. Bezzałogowce były widywane zarówno nad terenami zamieszkanymi, jak i w pobliżu instalacji wojskowych oraz obiektów infrastruktury krytycznej.
Z danych przekazanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych landu w Moguncji wynika, że 69 dronów pojawiło się w rejonie obiektów wojskowych, a 47 w pobliżu infrastruktury krytycznej, obejmującej energetykę, ochronę zdrowia, transport i łączność, zaopatrzenie w wodę oraz administrację publiczną. Najwięcej, bo 183 przypadki, dotyczyło przelotów nad obszarami mieszkalnymi.
Informacje te wcześniej podała rozgłośnia SWR, wskazując, że w żadnym innym kraju związkowym Niemiec nie zarejestrowano tak dużej liczby takich zdarzeń jak w Nadrenii-Palatynacie.
Dwa drony wykryto nad zakładami przemysłu zbrojeniowego, natomiast pozostałe pojawiły się nad innymi lokalizacjami. „Są to obserwacje dronów, a więc niekoniecznie zweryfikowane przeloty” — zaznaczył rzecznik władz landowych.
Przeczytaj: Drony sparaliżowały lotnisko w Berlinie. Prawie dwie godziny bez startów i lądowań
Rząd Nadrenii-Palatynatu przeznacza około siedmiu milionów euro na rozwój i zakup technologii służących do przeciwdziałania nielegalnym i potencjalnie niebezpiecznym dronom. Środki te kierowane są głównie na systemy wykrywania, identyfikacji i neutralizacji, w tym kamery o wysokiej rozdzielczości, urządzenia do zakłócania sygnałów radiowych, pistolety sieciowe oraz wspomagane sztuczną inteligencją systemy celownicze do zwalczania bezzałogowców.
Na szczeblu federalnym podkreślono, że od początku wojny na Ukrainie wyraźnie wzrosła liczba obserwacji dronów w pobliżu kluczowych obiektów na terenie Niemiec. „W dużej mierze zakładamy, że drony te są również sterowane przez siły wroga” — powiedział minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt z CSU.
W celu poprawy wykrywania i zwalczania nielegalnych lotów rząd federalny oraz władze krajów związkowych powołały w Berlinie wspólne centrum obrony przed dronami (GDAZ), którego rozpoczęcie działalności zaplanowano na styczeń.
Zobacz: Niemcy alarmują w sprawie dronów. Ponad tysiąc podejrzanych lotów w ciągu roku
Czytaj także: Drony nad lotniskiem w Eindhoven. Holandia wstrzymała ruch lotniczy na kilka godzin
dw.com / Kresy.pl






























