Rosyjskie media przewidują, że dzisiejsze rozmowy między Rosją i NATO w Brukseli nie będą łatwe. To pierwsze posiedzenie Rady Rosja-NATO na szczeblu ministrów spraw zagranicznych od czasu ochłodzenia stosunków po ubiegłorocznej wojnie w Gruzji.
“Rossijskaja Gazeta” pisze, że przygotowania do szczytu przebiegały w dość napiętej atmosferze, dlatego szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow “nie powinien spodziewać się łatwych rozmów z Sojuszem”.
Ekspert Boris Makarenko na łamach dziennika “Kommiersant” ocenia, że nastał dobry czas do odnowienia współpracy Sojuszu z Rosją. Makarenko zwraca uwagę, że dialog Moskwy i Sojuszu już dwukrotnie przeżywał kryzys – po operacji NATO w Jugosławii w 1999 roku i po ubiegłorocznej wojnie rosyjsko-gruzińskiej, a teraz nie ma żadnych przesłanek do utrzymywania tych chłodnych stosunków.
Zdaniem Makarenki, nigdy w ostatnich latach zachód i NATO nie byli tak pragmatycznie nastawieni wobec Rosji. Moskwa zaś nigdy nie była tak zdeterminowana, jeśli chodzi o modernizację swojego kraju, a do tego niezbędne są stabilne i konstruktywne stosunki z Zachodem. “Wykorzystywać te możliwości można i trzeba” – podkreśla Boris Makarenko.
IAR/Kresy.pl






























