Ukraińska Prokuratura Generalna odmówiła wszczęcia postępowania karnego w sprawie domniemanego pobicia Julii Tymoszenko. Była premier twierdzi, że doszło do niego w nocy z 20. na 21 kwietnia w kolonii karnej w Charkowie.
Chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz przy okazji obchodów ku czci ofiar UPA na Wołyniu postanowił też mówić o ukraińskich „ofiarach przemocy państwa polskiego". Minister spraw zagranicznych nie widzi problemu.
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie" - powiedział na obchodach rocznicy "krawej niedzieli" w Ołyce na Wołyniu Łukasiewicz, jedncześniej zastrzegając, że nie chce rysować żadnej „symetrii". Przemówienie to spotkało się w Polsce z falą krytyki. Jednak szef Łukasiewicza bierze go w obronę.
Odnosząc się do komentarza Jerzego Kwaśniewskiego zastanawiającego się czy dyplomata sprzeniewierzył się polityce rządu, czy relizował linię Ministerstwa Spraw Zagranicznych, szef tego ostatniego, Radosław Sikorski odpowiedział - „Jest trzecia opcja, mianowicie, że ryzykujący życiem dla ojczyzny pod rosyjskimi bombami płk Łukasiewicz wypowiedział się w chrześcijańskim duchu <<Wybaczamy i prosimy o wybaczenie>>" - zacytował w niedzielę portal Dorzeczy.pl.
Po tym, jak irański samolot pasażerski wyruszył do kontrolowanej przez Ansarullah stolicy Jemenu - Sany, na jej lotnisku doszło do eksplozji. Irańczycy wylądowali więc w innym jemeńskim mieście.
Saudyjczycy wraz ze swoimi regionalnymi sprzymierzeńcami od lat starają się blokować ruch lotniczy do Sany, nie uznając kontroli Ansarullahu nad jemeńską stolicą. Pierwszym samolotem od ponad roku, który pojawił się na jej lotnisku, był irański samolot, który zabrał delegację jemeńskich szyitów-zajdytów do Teheranu na uroczystości pogrzebowe zabitego przywódcy irańskiego Alego Chameneiego. Delegacja ta miała wrócić do Sany w poniedziałek. Tak się jednak nie stało.
Płyta portu lotniczego w Sanie została w poniedziałek ostrzelane pociskami. W efekcie samolot irańskich linii Mahan Air zmienił trasę i wylądował w innym jemeńskim mieście pod kontrolą Ansarullahu - Hudajdzie. Delegacja Ansarullahu opuściła samolot właśnie tam.
Doradca najwyższego przywódcy Iranu powiedział, że Cieśnina Ormuz jest ważniejsza niż „kilkadziesiąt bomb atomowych”, obiecując ochronę tego kluczowego szlaku wodnego.
„Ten strategiczny szlak jest ważniejszy niż kilkadziesiąt bomb atomowych i Islamska Republika Iranu będzie go chronić” – powiedział Mohsen Rezaee, zacytował za irańska agencją ISNA portal Gulf News. Deklaracja dążenia do kontroli na strategiczną cieśniną morską padła w warunkach kolejnej wymiany ciosów między USA i Iranem właśnie na tle sytuacji w Ormuzie.
Amerykańskie siły przeprowadziły trzecią w tym tygodniu serię uderzeń na Iran po ataku na dwa statki, które próbowały przepłynąć przez Ormuz bez odpowiedniej zgody ze strony Teheranu. W odwecie Irańczycy uderzyli na amerykańskie instalacje wojskowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Jordanii.
Minister spraw zagranicznych Kirgistanu Dżeenbek Kulubajew zaprzeczył, że jego państwo ułatwia Rosjanom omijanie sankcji USA i Unii Europejskiej.
Rozmawiając w poniedziałek z dziennikarzami szef dyplomacji środkowoazjatyckiego państwa powiedział, że jest gotowy przedstawić państwom zachodnim dowody tego, że Kirgistan nie przyczynia się do omijania sankcji. Dodał, że wszystkie towary podwójnego zastosowania przechodzą szczegółową kontrolę przez międzyresortową grupę roboczą. Jeśli ładunek spełnia aktualne wymogi, zostaje wpuszczony na teren republiki, jeśli nie, zostaje skonfiskowany lub zwrócony nadawcy.
Kulubajew, poinstruował pracowników ambasad swojego państwa, że muszą jasno wyjaśniać swoim partnerom aspekty związane z polityką sankcji, w szczególności dotyczące zmian w strukturze handlu zagranicznego Kirgistanu.
Uniwersytet w Münster utworzył samodzielny Wydział Teologii Islamskiej. Jest to pierwsza tego rodzaju jednostka na państwowej uczelni w Niemczech i całej Europie. Jej władze deklarują promowanie islamu „otwartego na świat i oświeconego”.
O sprawie napisał w ubiegłym tygodniu serwis Deutsche Welle. Nowy wydział powstał z działającego od 2012 roku Centrum Teologii Islamskiej. Dotychczas jednostka była podporządkowana innemu wydziałowi. Po zmianie statusu uzyskała prawo nadawania stopni doktorskich i habilitacyjnych oraz większe możliwości pozyskiwania pieniędzy na badania.
Policjanci z Rybnika zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy, który miał trzykrotnie uszkodzić ogrodzenie jednej ze szkół, nanosząc na nie treści i symbole nazistowskie. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i został wydalony z Polski. (więcej…)




























