W niedzielę na Litwie odbywają się wybory parlamentarne. O 141 mandatów poselskich walczy ponad 1,5 tys. kandydatów z 21 partii.
Lokale wyborcze są otwarte od godziny 7.00 (6.00 czasu polskiego) do godz. 20.00 (19.00 czasu polskiego). Centralna Komisja Wyborcza zapowiada, że pierwsze wstępne wyniki będą znane przed północą.
W wyborach parlamentarnych na Litwie obowiązuje ordynacja mieszana. 50 proc. posłów jest wybieranych z list partyjnych, 50 proc. – w okręgach jednomandatowych.
W tych ostatnich przewidziane są dwie tury wyborów. Jeżeli żaden z kandydatów w okręgu jednomandatowym nie uzyska ponad 50 proc. głosów w pierwszej turze, do drugiej tury, przewidzianej 26 października, przejdą dwaj kandydaci, którzy uzyskali najwięcej głosów. Ostatecznie zwycięży ten, który uzyska zwykłą większość głosów.
Na Litwie obowiązuje 5-procentowy próg wyborczy dla startujących w wyborach partii i 7-procentowy dla koalicji.
Uprawnionych do głosowania na Litwie jest ponad 2,6 mln osób. W obecnych wyborach nie przewiduje się wysokiej frekwencji, jedynie około 40 proc.
Według ostatnich sondaży przedwyborczych najwięcej głosów uzyskają dwa populistyczne – w ocenie obserwatorów – ugrupowania: Partia Pracy Viktora Uspaskicha – milionera rosyjskiego pochodzenia, mającego powiązania z Gazpromem (zamierza na nią głosować 10,5 proc.) i partia zdymisjonowanego prezydenta Romualdasa Paksasa – Porządek i Sprawiedliwość (według sondaży uzyska ona 10,1 proc.).
8,3 proc. wyborców deklaruje, że odda swój głos na partię konserwatywną – Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci Andriusa Kubiliusa. 5,7 proc. zamierza głosować na rządzącą obecnie Litewską Partię Socjaldemokratyczną z premierem Gediminasem Kirkilasem na czele.
Równocześnie z wyborami parlamentarnymi na Litwie odbywa się referendum w sprawie przedłużenia pracy Ignalińskiej elektrowni atomowej.
Referendum będzie miało charakter konsultacyjny. Politycy uważają, że jeżeli Litwini – co jest prawdopodobne – opowiedzą się za przedłużeniem pracy siłowni, to władze zyskają poważny argument w negocjacjach z Komisją Europejską.
Litwa wstępując do UE zobowiązała się w trakcie akcesyjnym, że w 2009 roku zamknie drugi, ostatni blok elektrowni ignalińskiej z reaktorem typu czarnobylskiego.
PAP / mb






























