1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Kasper1
    Kasper1 :

    “„Kształt ustawy dotyczącej statusu okupowanej części Donbasu oraz termin jej wdrożenia zależą od suwerennych decyzji ukraińskiego parlamentu oraz ukraińskich władz, i powinny uwzględniać głos ukraińskiego społeczeństwa. Część obywateli Ukrainy wyraża aspiracje pro-europejskie i ten właśnie aspekt społecznych oczekiwań nie może ucierpieć w ramach działań zmierzających do uregulowania konfliktu” – podkreśla polskie MSZ.” – Sprawa ta jednak wygląda tak, że kształt tej ustawy został już ustalony w Mińsku i te ustalenia zostały zaakceptowane przez Kijów oraz jego partnerów w ramach formatu normandzkiego. Nikt nie zgodziłby i nie podpisał czegoś (no bo czego?) co będzie zależało od suwerennych decyzji ukraińskiego parlamentu, ukraińskich władz i co w dodatku będzie “uwzględniać głos ukraińskiego społeczeństwa” (co niby powinno traktować się jako jego głos? Tych kilkanaście tysięcy demonstrujących?). Podobnie albo nawet bardziej absurdalne jest stwierdzenie, że realizacja porozumień mińskich “wymaga przede wszystkim bezwarunkowego zaprzestania konfrontacji zbrojnej i stworzenia stabilnego środowiska bezpieczeństwa, co będzie możliwe wyłącznie po wycofaniu się z Ukrainy rosyjskich najemników, rosyjskiego sprzętu wojskowego, rozformowaniu i rozbrojeniu nielegalnych formacji zbrojnych oraz przejęciu przez Ukrainę kontroli nad własną granicą w okupowanej części Donbasu”. Zgoda co do zaprzestania konfrontacji zbrojnej i stworzenia stabilnego środowiska bezpieczeństwa ALE wg. naszego MSZ aby to środowisko bezpieczeństwa osiągnąć rebelianci powinni dobrowolnie rozformować się i rozbroić, oddać siłom kijowskim granicę z Rosją i czekać na łaskę Kijowa 🙂 Reasumując – wszystkie te dramatyczne, życzeniowe brednie powodować mogą tylko uśmiech politowania na twarzy czytającego a polski MSZ po raz nie wiadomo który potwierdza, że wraz ze swoim szefem (oraz wieloma poprzednimi szefami) stanowi zgraję chłopców w krótkich porteczkach w których rękach, O ZGROZO, jest polityka zagraniczna tego kraju. Oczywiście należy zdawać sobie sprawę, że celem takich oświadczeń jest próba szczucia przez polski MSZ władz kijowskich na rebeliantów oraz popierającą ich Rosję w celu zniweczenia możliwości podpisania trwałego pokoju w Donbasie bo pokój ten będzie MUSIAŁ wziąć pod uwagę interesy ludności Donbasu. Na szczęście z oficjalnym, polskim zdaniem w tej i wszystkich innych sprawach międzynarodowych nie liczy się już przysłowiowy pies z kulawą nogą.