Jak poinformował szef moskiewskiej policji Oleg Baranow, średnia wysokość łapówki w stolicy Rosji wzrosła w ub. roku ponad 2,5 razy i przekroczyła 2 mln rubli (ok. 33 tys. USD).

Jak wynika z danych ogłoszonych przez moskiewską policję, średnia łapówka w regionie podmoskiewskim jest o połowę mniejsza i wynosi ok. 1 mln rubli. Tam jednak łapówki rosną w jeszcze szybszym tempie niż w Moskwie – w porównaniu z 2015 rokiem, średnio 3,5 razy. Moskiewska policja poinformowała również, że w ubiegłym roku wykryto 17 proc. więcej przestępstw o charakterze korupcyjnym niż rok wcześniej. Przestępstw związanych z wysokimi i bardzo wysokimi kwotami łapówek było o 25 proc. więcej.

Najgłośniejszą w Rosji sprawą korupcyjną w zeszłym roku było zatrzymanie ministra gospodarki Aleksieja Ulukajewa, oskarżonego o przyjęcie 2 mln USD łapówki. Głośno było również po zatrzymaniu pułkownika Dmitrija Zacharczenki z Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Przeciwdziałania Korupcji MSW Rosji. W jego mieszkaniu, samochodzie i gabinecie znaleziono gotówkę o równowartości około 130 mln USD.

W najnowszym raporcie organizacji Transparency International, Rosja została oceniona pod względem poziomu korupcji na analogicznym poziomie, co Iran, Kazachstan, Nepal i Ukraina.

Bankier.pl / Kresy.pl

forma płatności