Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w zakładach Jelcz S.A. w Jelczu-Laskowicach wskazał na duże zamówienie jakie w przedsiębiorstwie złożyła armia.

Morawiecki wskazał, że zakłady w Jelczu-Laskowicach jeszcze kilka lat temu z trudem wychodziły na zero, ale obecnie są na wyraźnym plusie. Trzeba podkreślić, że inżynierowie konstruktorzy z zakładów Jelcz-Laskowice są w Stanach Zjednoczonych i dyskutują już dzisiaj na temat szczegółów podpisanego niedawno programu Wisła, czyli zakupu patriotów, zakupu jednego z najnowocześniejszych sprzętów wojskowych na świecie – powiedział szef rządu.



Premier uważa, że zmiany w zakładzie są symboliczne, bardzo dobre i zmierzają w dobrym kierunku. Z tego zakładu polska armia dla wojsk obrony terytorialnej, czyli niedawno utworzonej formacji, zamówiła pierwszych sto pojazdów (…), ale z opcją na zakup dodatkowych 400 pojazdów. A więc rekordowe zamówienia w polskich zakładach od polskiej armii. To jest coś, na co długo czekaliśmy – zaznaczył.

CZYTAJ TAKŻE: Jelcz dostarczy podwozia dla systemu przeciwlotniczego Pilica

Mateusz Morawiecki dodał, że jego rząd chce, aby polski przemysł zbrojeniowy za kilka lat cieszył się takim samym poważaniem, jak polski żołnierz cieszył się uznaniem i sławą na świecie. Dodał, że w fabryce w Jelczu widać wyraźnie, że nowoczesność z doświadczeniem, młodość z doświadczeniem idzie w parze i tworzy się coś pięknego – polskie produkty z coraz większą ilością polskich komponentów. Procent polskich części w tych tutaj tworzonych, produkowanych, montowanych, składanych i produkowanych samochodach jest coraz większy – podkreślił premier.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Spółka Jelcz jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zakłady podpisały w zeszłym roku polskim z rządem zamówienie o wartości ponad 420 mln zł, przy czym wartość gwarantowanego zamówienia na 97 pojazdów to 81,5 mln zł, a opcja na 403 kolejne ciężarówki to 338,5 mln zł.

Kresy.pl / interia.pl [layerslider id=”34″]

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




[layerslider id="44"]
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Cieszę się,że premier Polski wypowiada pochlebne słowa o polskich inżynierach.To dlatego,że jako emerytowany inżynier mam jeszcze w pamięci komuchów słowa,że ten kto wybija się ponad przeciętność to nasz wróg.To nie żart,to prawda,której doznałem na własnej skórze.Panie premierze,zaufaj polskim inżynierom,oni góry przeniosą gdy tylko ich ambicje zawodowe nie będą biurokratycznie torpedowane,gdy poczują się potrzebni.