Za kadencji Komorowskiego standardem było wynajmowanie pokoi w hotelach pięciogwiazdkowych. Nowa szefowa kancelarii prezydenta zażądała korzystania z tańszych miejsc.
Podczas pierwszego wyjazdu prezydenta Dudy, jego ekipa zatrzymała się w Krakowie. Na szefową Kancelarii Prezydenta w pięciogwiazdkowym hotelu czekał elegancki pokój – 60 metrów, piękny widok z okna. Cena za noc w tym miejscu ponad 800 zł – relacjonuje “Fakt”.
– Małgorzata Sadurska rano zadzwoniła do urzędników z pytaniem, po co jej tak drogi pokój. W odpowiedzi usłyszała, że to ministerialny standard w kancelarii prezydenta– opowiada “Faktowi” prezydencki urzędnik.
Pierwszą decyzją szefowej Kancelarii Prezydenta było obniżenie tych standardów. O czym powiadomiła pracowników na poniedziałkowym spotkaniu.
– Wyjaśniła, że przecież minister może przespać się w hotelu nawet za trzykrotnie mniejszą kwotę– opowiada “Faktowi” rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.






























