Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Decyzja władz USA, po której Anthropic wyłączył dostęp do modeli Fable 5 i Mythos 5 dla cudzoziemców, wywołała serię reakcji w Europie.
Politycy we Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii oraz instytucjach unijnych ocenili, że sprawa pokazuje zależność Europy od amerykańskich technologii i wzmacnia argumenty za budową własnej infrastruktury sztucznej inteligencji.
Jak informowaliśmy, Anthropic przekazał w piątek, że po otrzymaniu dyrektywy eksportowej od rządu USA musi nagle wyłączyć swoje najbardziej zaawansowane modele AI. Decyzja objęła Fable 5 oraz Mythos 5 i dotyczyła dostępu dla cudzoziemców, także dla pracowników spółki niebędących obywatelami USA. Amerykańskie władze powołały się na względy bezpieczeństwa narodowego oraz możliwy sposób obejścia zabezpieczeń w modelu Fable 5.
W wywiadzie dla redaktora naczelnego Gremi Media, Kazimierz Wóycicki zrównał Armię Krajową z UPA twierdząc, że ta pierwsza "tak samo mordowała kobiety i dzieci".
Już na początku opublikowanego w sobotę wywiadu Wóycicki stwierdził, że "nie ma nić bardziej naturalnego" niż nazwanie jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy jednostką "Bohaterów UPA". Stwierdził, że nie bulwersuje go to "ani trochę". Gloryfikację ludobójczej organizacji nazwał "odbudowywaniem pamięci" Ukraińców. Zapytany czy nie obawia się perspektywy, że Stepan Bandera lub Roman Szuchewycz zajmą główne miejsca w "panteonie narodowym" Ukrainy, Wóycicki odpowiedział - "absolutnie się nie boję".
"Bandera to jest człowiek, który walczył o niepodległość Ukrainy. Zachowywał się mniej więcej tak, jak Piłsudski przed pierwszą wojną światową" - uzasadnił swoją postawę publicysta.
Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Iranu mają w tym tygodniu przeprowadzić w Katarze pośrednie rozmowy przygotowawcze przed formalnym podpisaniem porozumienia mającego zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie — podała agencja AFP.
Według dyplomaty, z którym w poniedziałek rozmawiała AFP, spotkania odbędą się w stolicy Kataru jeszcze przed podpisaniem dokumentu w Szwajcarii. „Oddzielne spotkania przygotowawcze z każdą ze stron odbędą się teraz w Dosze w tym tygodniu, przed oficjalnym podpisaniem w Szwajcarii i rozpoczęciem rozmów technicznych” — powiedział dyplomata, który zastrzegł anonimowość ze względu na wrażliwy charakter ustaleń.
Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia rezygnuje z położnictwa i neonatologii, wskazując na problemy kadrowe i finansowe, mimo że niektórzy lekarze z tej placówki mieli zarabiać po 1,2 mln zł rocznie. Pacjentki będą musiały korzystać z porodówek w innych miastach, między innymi w Kępnie, Ostrowie Wielkopolskim i Kaliszu.
Od 1 lipca Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia przestanie realizować świadczenia w zakresie położnictwa i neonatologii. Jak wynika z komunikatu dyrekcji, decyzję podjęto po analizie sytuacji kadrowej, demograficznej, organizacyjnej, medycznej i finansowej szpitala.
Kierownictwo placówki wskazało, że kluczowym argumentem było bezpieczeństwo pacjentek i noworodków. Szpital nie zdołał pozyskać personelu, który pozwoliłby na stabilne zabezpieczenie oddziałów przez całą dobę.
Konfederacja Korony Polskiej podała w mediach społecznościowych, że delegacja partii z posłem Romanem Fritzem na czele „nie została wpuszczona na oficjalne obchody 86. rocznicy pierwszego transportu Polaków do niemieckiego obozu koncentracyjnego”, które miały miejsce w niedzielę.
Rząd zatwierdził projekt ustawy o gromadzeniu danych o zarobkach medyków, co może być wstępem do ograniczenia najwyższych, kontraktowych wynagrodzeń. Sprawa ma związek z ujawnieniem informacji o wysokiej pensji Dawida Kacprzyka, lekarza i byłego radnego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł mimo braku specjalizacji.
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie projektu ustawy, który ma umożliwić państwowym instytucjom uzyskiwanie danych o wynagrodzeniach medyków w poszczególnych placówkach. Po posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka potwierdził, że projekt został zatwierdzony.
Dowiedz się więcej: Ponad kilkuset lekarzy w Polsce zarabia powyżej 100 tys. zł. Szef NIL podał statystyki
Nabroili tymi majdanami, teraz maja 2 nowe republiki, plus stracili Krym, piekny Krym. Oplacalo sie?
To nie są milicje w samozwańczych republikach, lecz powstańcy donbascy. Nie od nich zależy, czy będzie strzelanina, lecz od najemników i nazistów z Prawego Sektora, Azowa i innych terrorystów, którzy terroryzują Donbas.