Rosyjski premier odniósł się do komunikatów przedstawicieli władz Arabii Saudyjskiej, które od kilku dni zapewniają o swojej gotowości do inwazji na terytorium Syrii.
„Udział wojsk lądowych z reguły prowadzi do ciągłej wojny. Zwróćmy uwagę na sytuację w Afganistanie i wielu innych państwach. Nie muszę przypominać sytuacji z Libi” – skomentował saudyjskie deklaracje rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew. Przestrzegał, że tego rodzaju interwencja regionalnego gracza może doprowadzić do niebezpiecznego rozszerzenia konfliktu, jak mówił „Amerykanie i państwa arabskie muszą się zastanowić, czy chodzą doprowadzić do wybuchu wojny”. „Nie będzie możliwości do szybkiego rozwiązania takiego konfliktu. Sytuacja jest tym trudniejsza, gdyż mówimy o państwach arabskich, w których jest wiele stron konfliktów i wszyscy walczą między sobą” – słowa rosyjskiego premiera cytuje dziennik „Rzeczpospolita”. Uznał on, że łatwo może dojść do konfliktu państw spoza Bliskiego Wschodu.
rp.pl/kresy.pl

























