Prezydent Dmitrij Miedwiediew ogłosił, że jutro będzie w Rosji obowiązywać żałoba narodowa po katastrofie statku pasażerskiego na Wołdze.
Na pokładzie statku “Bułgaria”, który wczoraj poszedł na dno rzeki, mogło znajdować się nawet 208 osób. Uratowało się kilkadziesiąt. Trwa akcja ratunkowa, ale minister do spraw sytuacji nadzwyczajnych Siergiej Szojgu wyraził obawę, że nikt więcej nie przeżył.
Prezydent Dmitrij Miedwiediew złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Na nadzwyczajnym posiedzeniu rosyjskich władz prezydent Miedwiediew oświadczył, że statek był w bardzo złym stanie i tragedii można byłoby uniknąć, gdyby zachowano procedury bezpieczeństwa. Według rosyjskich służb, prom był przeciążony, mogło na nim bowiem przebywać maksymalnie 120 osób. Dmitrij Miedwiediew zapowiedział kontrole środków transportu publicznego, które pozwolą zapobiec takim wypadkom w przyszłości.
IAR/Kresy.pl





























