Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
26 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Zygmunta Gorazdowskiego, kapłana, społecznika i organizatora pomocy ubogim, związanego przede wszystkim ze Lwowem przełomu XIX i XX wieku.
Zygmunt Karol Gorazdowski urodził się 1 listopada 1845 roku w Sanoku, w rodzinie Feliksa Gorazdowskiego i Aleksandry z Łazowskich. W 1846 roku, podczas rabacji galicyjskiej, jako niemowlę miał uniknąć śmierci dzięki temu, że ukryła go opiekunka. Od młodości chorował na gruźlicę.
Uczył się w Przemyślu. W 1863 roku jako gimnazjalista wyruszył do powstania styczniowego. Po jego upadku wrócił do szkoły i w 1864 roku zdał maturę. Następnie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Lwowskim, ale po dwóch latach przerwał je i wstąpił do seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 lipca 1871 roku w katedrze lwowskiej.
19-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w Wałbrzychu po tym, jak podczas imprezy sportowej na Rynku niszczył zabezpieczenia trasy biegu i zaatakował strażnika miejskiego. Policja ustaliła też, że mężczyzna przebywał w Polsce nielegalnie.
Do zdarzenia doszło 20 czerwca podczas biegu ulicznego organizowanego w Śródmieściu Wałbrzycha. Trasa zawodów była zabezpieczona i odgrodzona taśmami. W pewnym momencie funkcjonariusze Straży Miejskiej w Wałbrzychu zauważyli mężczyznę, który zrywał taśmy oraz niszczył oznaczenia wyznaczonej trasy.
Dwaj strażnicy miejscy podjęli interwencję i zwrócili uwagę 19-latkowi. Wtedy mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie. Według policji kierował wobec funkcjonariuszy słowa powszechnie uznawane za obelżywe, a następnie naruszył nietykalność cielesną jednego z nich, szarpiąc go za mundur.
Korea Południowa zapowiedziała w piątek szybkie zwiększenie zdolności dronowych i przeciwdronowych w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Korei Północnej. Ministerstwo Obrony w Seulu chce przeszkolić 500 tys. operatorów dronów i rozmieścić dziesiątki tysięcy bezzałogowców w jednostkach frontowych.
Według Reutersa minister obrony Ahn Gyu-back zapowiedział początkowo produkcję 110 tys. dronów do 2029 roku dla wojsk lądowych, marynarki wojennej, sił powietrznych i piechoty morskiej. Resort później skorygował jednak tę liczbę do około 60 tys. dronów, z czego około 11 tys. ma zostać wprowadzonych już w 2026 roku.
Nowe systemy mają trafić do różnych rodzajów sił zbrojnych. Celem jest to, by drony stały się standardowym wyposażeniem żołnierzy, a nie specjalistycznym sprzętem używanym tylko przez wybrane jednostki.
Rada UE przyjęła w czwartek w Luksemburgu przepisy wykonujące unijną część porozumienia handlowego zawartego w ubiegłym roku z administracją Donalda Trumpa — podał Reuters.
Regulacje znoszą cła importowe na wiele towarów ze Stanów Zjednoczonych i mają zapobiec ponownemu zaostrzeniu sporu celnego między Brukselą a Waszyngtonem.
Parlament Europejski zatwierdził pakiet w ubiegłym tygodniu stosunkiem głosów 440 do 151, przy 50 wstrzymujących się. Wcześniej projekt poparła komisja handlu międzynarodowego PE.
Władze Lwowa jednostronnie wypowiedziały kontrakt o wartości 40 mln z firmą Control Process bez wypłacenia wszystkich należności. Paweł Kowal przekazał, że sprawa jest znana rządowi od kilku lat, ale „to jednostkowy przypadek”, który będzie analizowany
W czwartek, w związku z konferencją URC26 w Gdańsku, Paweł Kowal, przewodniczący rady ds. współpracy z Ukrainą i szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, przekazał, że rząd wie o problemach polskiej firmy. Control Process S.A., której władze Lwowa wypowiedziały umowę na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Spółka ma mieć wsparcie polskich władz.
W marcu 2026 roku Lwów o zerwał kontrakt o wartości 40 mln euro i nie wypłaciło wszystkich należności Control Process S.A. Władzie miasta zarzuciły firmie niewywiązanie się z części zobowiązań. Spółka odrzucała te oskarżenia, wskazując na skutki wojny i twierdząc, że projekt był ukończony w ponad 95 proc. proc. W maju Międzynarodowa Izba Handlowa w Paryżu uznała, że wypowiedzenie umowy przez Lwów było niezgodne z kontraktem, m.in. z powodu jednostronnego rozwiązania umowy i odmowy wypłaty należności wykonawcy.
Białostocka prokuratura przedstawiła Konradowi D., prezesowi Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, dwa nowe zarzuty dotyczące przywłaszczenia i nieprawidłowego gospodarowania środkami fundacji. Łączna kwota objęta nowymi zarzutami przekracza 1,65 mln zł. (more…)
W imię czego psujemy relacje z Rosją i wykonujemy działania, które szkodzą Polsce? Bo na pewno nie w imię naszych, polskich interesów. Czy w obliczu gróźb padających ze strony Ukrainy (https://kresy.pl/bez-kategorii/zolnierz-kijowa-i-neobanderowski-polityk-grozi-ukrainskimi-dronami-latajacymi-nad-polskimi-miastami), w obliczu gloryfikacji UPA i banderowskich bandytów, oraz innych nieprzyjaznych kroków Kijowa nie powinniśmy w imię partykularnych interesów Rzeczpospolitej zastosować zasady “Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”? To pytania retoryczne, ponieważ /niestety/ nie mamy sprawnych, kompetentnych polityków i dyplomatów, którzy służyliby Ojczyźnie a nie ośrodkom w Brukseli, Berlinie, Waszyngtonie. Może to przykra prawda, ale każdy kto w takiej sytuacji nadal popiera Ukrainę jest zdrajcą. A kto popierał ją wcześniej jest głupcem.