Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wyraził sprzeciw wobec koncepcji przekształcenia Unii Europejskiej w jedno federalne państwo. W opublikowanym w sobotę wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” podkreślił, że jego zdaniem sprawy powinny być rozwiązywane poprzez dialog międzyrządowy — również z udziałem Polski.

„Nigdy nie wierzyłem w tę ideę (europejskiej federacji). Należałem do polityków, którzy wykreślili słowo Stany Zjednoczone Europy z programu CDU. To pojęcie wywoływało mylne skojarzenia z Stany Zjednoczone Ameryki USA i było pomyślane zbyt centralistycznie” – zaznaczył Merz.

Według kanclerza Niemiec obecna forma integracji przy 27 członkach Unii „dotarła do granic swoich możliwości”. W jego ocenie przyszłość UE leży w praktycznym partnerstwie między stolicami państw członkowskich. „Teraz chodzi przede wszystkim o współpracę między rządami. Dlatego szukam porozumienia z Francją, z Polską, z Włochami oraz krajami z Europy Północnej. Metoda międzyrządowa pozwala osiągać rezultaty, jak chociażby europejską reakcję na wojnę w Ukrainie” – wyjaśnił.

Zobacz: Merz: Mamy nadzieję, że kiedyś znów będziemy żyć w dobrym sąsiedztwie z Rosjanami

Merz skrytykował nadmierne regulowanie drobnych spraw przez unijne instytucje, które według niego może prowadzić Wspólnotę w ślepą uliczkę. „Unia Europejska może się zapędzić w kozi róg, ponieważ obecnie zbyt wiele drobnych spraw podlega regulacji” – ocenił. Wskazał, że rozwój wspólnego rynku coraz częściej wiąże się wyłącznie z „zagęszczeniem regulacji”, co jego zdaniem przynosi odwrotny efekt.

Odnosząc się do bezpieczeństwa i relacji z USA, Merz przypomniał, że dystans między Europą a Ameryką zaczął się pogłębiać jeszcze przed dojściem Donalda Trumpa do władzy. Wyraził opinię, że „America First” nie musi jednak oznaczać izolacji – „America Alone”.

Czytaj: Niemcy chcą sfinansować pożyczkę dla Ukrainy z rosyjskich aktywów

dw.com / Kresy.pl
Tagi: , , ,
forma płatności