Jednym z postulatów wyborczych nowego prezydenta Trumpa była budowa muru na południowej granicy USA za który zapłaci Meksyk.

Meksykańska minister spraw zagranicznych Claudia Ruiz Massieu oświadczyła: Meksykański rząd jasno i wymownie wyraził swe stanowisko, że płacenie za mur nie wchodzi w zakres naszych przewidywań i naszego poglądu na to, w jaki sposób Stany Zjednoczone i Meksyk mogą wspólnie być bardziej konkurencyjne i mieć większą zdolność do tworzenia możliwości dla naszych społeczeństw. Jest to pogląd, który przedstawimy nowemu rządowi (USA).

CZYTAJ TAKŻE:
Ameryka wybrała – Trump prezydentem

Szefowa meksykańskiej dyplomacji zapewniła również, że jej rząd będzie dbał o Meksykanów zamieszkałych w USA, aby ci czuli się pewni i chronieni. Zapewniła również, że jej kraj jest gotowy na potencjalny zwiększony napływ imigrantów wracających do kraju pochodzenia. Zaznaczyła: Już od lat więcej Meksykanów wraca ze Stanów Zjednoczonych niż tam wyjeżdża; model migracji uległ bowiem zmianie.

kresy.pl / interia.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. kojoto
    kojoto :

    Meksyk – eksperyment międzynarodowej masonerii… jego nazwa do dziś kojarzy się z rozpierduchą i chaosem, nie tylko po Polsku. To samo można powiedzieć o Ukrainie i Rosji. Mimo iż Rosyjskie władze staja na głowie, żeby z siebie to zmyć… nie schodzi.