W Brukseli ma rosnąć niepokój dotyczący realizacji programu SAFE. Według nieoficjalnych informacji unijni urzędnicy obawiają się opóźnień i chaosu politycznego, które mogą zagrozić terminowej wypłacie środków.
Jak poinformował portal wp.pl w instytucjach Unii Europejskiej pojawiły się obawy dotyczące wdrażania programu SAFE w Polsce. Mimo że Komisja Europejska oficjalnie ocenia polski plan jako „bardzo solidny”, w Brukseli coraz częściej pojawiają się sygnały niepokoju związane z sytuacją polityczną w kraju oraz możliwością opóźnień w realizacji programu.
Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier podkreślił, że Polska jako największy beneficjent programu SAFE odgrywa kluczową rolę w jego funkcjonowaniu. Program ten ma znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa Polski, ale również dla ochrony wschodniej flanki NATO i całej Unii Europejskiej.
Jednocześnie – jak podaje RMF FM – w nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele instytucji unijnych wyrażają rosnące zaniepokojenie sytuacją. Jedno ze źródeł cytowanych przez stację stwierdziło: „Komisja Europejska jest bardzo zaniepokojona i uważnie śledzi debatę w Polsce. Nie mamy obecnie żadnej pewności co do polskiego SAFE. Zamiast pewności mamy bałagan”.
Według tych informacji urzędnicy w Brukseli nie są przekonani do zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczących tzw. planu B. Szef rządu zapowiedział wcześniej, że w przypadku ewentualnego weta prezydenta wobec ustawy wdrażającej program SAFE rząd mógłby przyjąć uchwałę pozwalającą na jego realizację.
Unijni dyplomaci zwracają jednak uwagę, że program SAFE opiera się na określonych terminach proceduralnych. Jeden z rozmówców RMF FM podkreślił, że przekroczenie tych terminów może mieć poważne konsekwencje finansowe. „Gdy będziemy w momencie, że będzie plan B i go otrzymamy, wtedy będziemy wiedzieć więcej. W SAFE zapisano sztywne terminy. Gdy przepadają terminy, to przepadają pieniądze” – zaznaczył.
Inaczej sytuację przedstawiają jednak nieoficjalne informacje przekazane przez TVP Info. Według ustaleń tej stacji Komisja Europejska nie zamierza uzależniać wypłaty środków z programu SAFE od podpisu prezydenta pod ustawą wdrażającą program.
Jak podano, wystarczające miałoby być formalne zatwierdzenie programu przez Polskę oraz wyznaczenie pełnomocnika, który podpisałby odpowiednią umowę z Komisją Europejską.
Do sprawy odniósł się również rzecznik KE Thomas Regnier. „Na tym etapie nie będziemy wchodzić w polityczną debatę, która ma miejsce w Polsce. Co do programu SAFE mamy jasny cel i solidny plan. Celem Komisji jest jego wdrożenie” – powiedział.
Dodał również, że Komisja przygotowuje się do zatwierdzenia planów przedstawionych przez państwa członkowskie. „Jesteśmy gotowi zaakceptować 16 planów. Mamy podpisać indywidualne umowy pożyczkowe z poszczególnymi krajami. Następnie Komisja będzie mogła wypłacić do 15 procent środków, aby plany mogły zacząć być realizowane” – zaznaczył.
🚨 Nieoficjalne – SAFE będzie wypłacone bez podpisu Prezydenta. Komisja Europejska.
Materiał @tvp_info pic.twitter.com/tc91nvoR2D
— Metakognita (@metakognita) March 12, 2026
Zobacz też: Prezydent skierował ustawę o SAFE 0 proc. do Sejmu. Znamy szczegóły programu
Zobacz też: Pożyczka SAFE jest nielegalna? Bundestag ostrzega
Kresy.pl/wp.pl/TVP Info





























