Swój drugi mecz o punkty reprezentacja częściowo uznawanej Republiki Kosowa rozegrała z Chorwacją. Kibice obu drużyn wyżywali się w antyserbskich okrzykach, na boisku grali właściwie tylko Chorwaci.
Mecz był jednostronny i zakończył się pogromem reprezentacji Kosowa w stosunku 0:6. To kolejna przegrana tej drużyny w eliminacjach do mistrzostw świata w piłce nożnej. 5 września Kosowo poległo w spotkaniu z Finlandią 0:1. Bardziej niż sam mecz, który stał się dla Chorwatów doskonałą okazją na poprawienie bilansu bramkowego, publicyści odnotowali to co działo się na trybunach. Kibice obu reprezentacji dali upust swojej nienawiści do Serbów, w sposób gorliwy nawet jak na warunki bałkańskie, naznaczone pamięcią o krawych konfliktach lat 90 XX wieku. Nienawiść ta stała się nawet kanwą dla przyjaznych relacji chorwackich i kosowskich kibiców. Media donoszą o wspólnym przedmeczowym świętowaniu jednych i drugich w Szkodrze w Albanii, bo właśnie tam odbywał się mecz reprezentacji separatystycznej republiki. W czasie spotkania Chorwaci i Albańczycy często pozdrawiali się okrzykami “Zabij Serba”.
Po jednostronnej, sprzecznej z prawem międzynarodowych deklaracji niepodległości kosowskich Albańczykow, ogłoszonej w 2008 roku pod protektoratem USA, FIFA nie uznała reprezentacji państwa, które zyskało tylko częściowe uznanie na świecie. Dopiero w 2014 roku Federacja zezwoliła Kosowu na rozgrywanie meczów towarzyskich. Członkiem UEFA Kosowska Federacja Piłki Nożnej stałą się 3 maja bieżącego roku a dzisięć dni później członkiem FIFA. Pozwoliło to reprezentacji Kosowa przystąpić do rozgrywek eliminacyjnych do mistrzostw świata jakie w 2018 roku odbędą się w Rosji.
Czytaj także: Balkan Insight: Firma amerykańskiego generała będzie miała monopol na wydobycie węgla w Kosowie
balkaninsight.com/kresy.pl






























