Przed marszem Palestyńczyków wzdłuż granicy z Izraelem doszło do śmiertelnego incydentu w którym izraelscy czołgiści zabili palestyńskiego rolnika.

Tysiące Palestyńczyków ze Strefy Gazy zaczęło maszerować w piątek wzdłuż granicy z Izraelem, aby zaprotestować przeciw okupacji swoich terytoriów. Demonstranci postawili w rejonie miasteczko namiotowe i ogłosili że nie przerwą demonstracji aż do połowy maja, kiedy Izrael będzie świętować 70-lecie powstania państwa.

Izraelska armia jeszcze przed manifestacją ogłosiła oświadczyła, że incydenty i ofiary śmiertelne podczas protestów będą obciążać rządzący w Strefie Gazy palestyński Hamas. Izrael przesunął na na granicę dodatkowe siły, w tym snajperów, żołnierzy sił specjalnych i czołgów.

ZOBACZ TAKŻE: Starcia w Jerozolimie – Palestyńczycy walczą z izraelską policją [+VIDEO/+LIVE]

Do pierwszych starć doszło tuż po rozpoczęciu protestu. Izraelscy żołnierze m.in. ostrzelali skupiska demonstrantów z granatów dymnych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pierwsza śmiertelna ofiara padła jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji. W piątek 30 marca nad ranem w wyniku ostrzału izraelskiego czołgu zginął 27-letni Omar Samour, według Palestyńczyków był rolnikiem i pracował tego dnia na swoim polu. Rzecznik izraelskiej armii twierdzi, że strzał oddano w stronę dwóch podejrzanych, którzy podeszli do ogrodzenia na południu Strefy Gazy i swoim zachowaniem mieli wzbudzić niepokój żołnierzy.

Kresy.pl / wprost.pl / twitter.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz