Białoruski prezydent odbył dziś najdłuższą w swojej karierze bo aż siedmiogodzinną konferencję prasową dla dziennikarzy lokalnych i zagranicznych.
Poruszając wiele tematów, Aleksandr Łukaszenka wielokrotnie wracał do chętnie używanego przez białrouskie władze hasła stabilności. „Co dotyczy „majdanu” – jeśli jest u kogoś taka szalona myśl, to niech wybije sobie z głowy. Na Białorusi Majdanu nigdy nie będzie” – mówił z naciskiem. „Póki jestem prezydentem, jestem gotowy zapobiec bratobójstwu. Jeśli ktoś chce postrzelać to jest Syria. Pieniądze na bilet damy”.
charter97.org/kresy.pl


























