Prezydent Białorusi ma nadzieję, że mieszkańcy jego kraju będą żyć w otwartym społeczeństwie, w którym człowiek „powinien mówić to co myśli”

Aleksander Łukaszenko twierdzi, że w jego kraju nie brakuje demokracji a prawa człowieka są przestrzegane nie gorzej niż w innych państwach.

Będziemy żyć w całkowicie demokratycznym, praworządnym społeczeństwie tak jak żyliśmy dotychczas, nie ważne jak nas krytykują– powiedział prezydent w swoim przemówieniu z okazji Bożego Narodzenia. Według niego Krytycy, którzy wątpili w nas w tej kwestii, dziś zamilkli bowiem dostrzegli, że demokracji i praw człowieka na Białorusi jest nie mniej niż w innych krajach.

Najważniejsze jest prawo do życia. Nikt nie potrzebuje takiej demokracji gdzie każdego roku giną w strzelaninach setki tysięcy ludzi– powiedział Łukaszenko odnosząc się subtelnie do USA.

Łukaszenko zwrócił uwagę na sytuacje w kraju i za granicą i przypomniał ludziom, że nadchodzący rok nie będzie lżejszy od poprzedniego. Dobrze, jakoś przeżyjemy byle nie było wojny– prezydent przypomniał starą ludową białoruską mądrość i poprosił o modlitwę do Boga o pokój.

TASS/KRESY.PL

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Ależ Łukaszko,bez nadmiernej skromności.Swoją demokracją możesz śmiało błyszczeć wśród ze wszech miar debilnej,parchatej,promuslimskiej,jurno muslimskiej i popaprańczej jewrodemokracji.Masz Łukaszko zdrowe i trzeżwe spojrzenie,zaś na zachodzie sama moralna zgnilizna,pompowany multikuluralizm i zaczadzony samobójczy patologizm.Trzymaj sę chłopie wraz ze swym narodem zdala od zachodniego plugastwa.

  2. falarek
    falarek :

    Bo „demokracja” jest wtedy jak chodzi się na pasku USA i UE i głosi liberalne, poprawnie polityczne poglądy. Jak jest się niezależnym lub stara się takim być wtedy jest to „faszyzm”, „dyktatura” lub inne wyświechtane hasełka z podręcznika pożytecznego lewackiego idioty.