Deklaracje litewskiego rządu sprawiają wrażenie, że protesty wileńskich Polaków ale też sugestie polskiej premier Ewy Kopacz mogą okazać się skuteczne.
Portal L24.lt cytuje słowa zastępcy kanclerza litewskiego rządu Rimantasa Vaitkusa, który powiedział, że Ministerstwo Oświaty i Nauki opracuje poprawki do ustawy, które wprowadzą okreś przejściowy dla polskich szkół, tak aby mogły one spokojnie przygotować się do uzyskania stosownych licencji. Pozwoli im to pozostać szkołami średnimi. Obecnie prowadzona przez władze litewskie “reorganizacja szkół” groziła degradacją do poziomu podstawówek kilkunastu polskim szkołom. Jak mówił w wywiadzie dla naszego portalu poseł AWPL Jarosław Narkiewicz, polska partia wielokrotnie wnosiła poprawki wprowadzające dostosowawczy okres przejściowy dla szkół mniejszości narodowychhttp://kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/szkolna-spolecznosc-jest-zdeterminowana
Ponieważ litewska koalicja rządząca pozostawał głucha na te postulaty 1 czerwca doszło do manifestacji polskich uczniów i nauczycieli pod gmachem litewskiego rządu, a dwa dni później do “strajku pustych ławek” w samych szkołach. Wczoraj także polska premier Ewa Kopacz w czasie spotkania ze swoim litewskim odpowiednikiem Algirdasem Butkieviciusem mówiła – “Zapytałam wprost o losy naszych rodaków, którzy w tej chwili żyją na Litwie, szczególnie tych małych – czyli o likwidację szkół na Litwie. I tu chyba dobra informacja – dodała. – Usłyszałam odpowiedź premiera, że bardzo szybko, w ciągu kilku tygodni, będzie uchwalone prawodawstwo w tej sprawie”. Litwa za dyskryminację szkół została także ostro skrytykowana przez integrupę Parlamentu Europejskiego.
Dziś przedstawiciel litewskiego rządu obiecywał nie tylko okres przejściowy na trzy lata, ale też stworzenie nowych przepisów akredytacji placówek oświatowych.
l24.lt/kresy.pl



























