Litwa: Płomień pamięci dla sowieckich żołnierzy

Władze trzech miast: Wilna, Kowna i Kłajpedy zgodziły się na instalację tzw. płomienia pamięci przy monumentach upamiętniających żołnierzy Armii Czerwonej. Natomiast Szawle zgodziło się na instalację czasową, związaną z obchodami zwycięstwa ZSRS w drugiej wojnie światowej.

Wnioskował o to Julius Deksnys, przewodniczący organizacji zrzeszającej żołnierzy walczących w koalicji antyhitlerowskiej. Na Litwie nie jest jednak tajemnicą, iż przedsięwzięcie ma być finansowane przez spółkę związaną z Gazpromem. Julisus Deksnys liczy także na przedłużenie zezwoleń na rozpalanie “wiecznego ognia”.

Podkreślił jednocześnie, że jego organizacja jest biedna, ale otrzymuje pieniądze od sponsorów. Zgromadzone środki powinny jednak wystarczyć na utrzymanie płomienia pamięci przy monumentach.

Eglė Samoškaitė, która opisała tę sprawę na portalu Delfi.lt zauważyła, iż zezwolenia w dwóch miastach, Wilnie i Kownie, udzielili rządzącym tam konserwatyści.

Ich lider Vytautas Landsbergis nie powiedział wyraźnie co sądzi na temat takiej decyzji swoich partyjnych kolegów. Obawia się jednak, iż jeżeli ta praktyka stanie się stałą, to będzie niewspółmierna do tradycji upamiętnienia litewskich żołnierzy. Ich pamięć uczczono tak w jednym tylko miejscu – przy symbolicznym Grobie Nieznanego Żołnierza w Kownie. Landsbergis przypomniał też, że we Francji podobny monument symbolizuje wszystkich poległych na francuskich frontach, także Niemców.

Błażej Cecota/delfi.lt/Kresy.pl

forma płatności