W wyborach parlamentarnych na Litwie do godziny 14.00 czasu lokalnego frekwencja wyniosła ponad 24 proc. – poinformował w niedzielę przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Zenonas Vaigauskas. Wymagany próg wyborczy wynosi 25 proc.
Vaigauskas powiedział, że już można uznać, iż wybory będą ważne. “Z danych na godz. 14.00, które nie są jeszcze ostateczne, wynika, że wzięło w nich udział ponad 24 proc. uprawnionych do głosowania. Przypomnę, że wybory są ważne, jeśli weźmie w nich udział ponad 25 proc., a do zakończenia wyborów mamy jeszcze sześć godzin” – mówił podczas niedzielnej konferencji prasowej Vaigauskasm.
Vaigauskas poinformował, że odnotowano kilka naruszeń. Dotyczą one głównie kupowania głosów i prowadzenia agitacji za pośrednictwem sms-ów.
Polacy aktywni w wyborach
Polacy mieszkający na Litwie w niedzielnych wyborach parlamentarnych są aktywni – wynika z danych o frekwencji na godz. 14.00 czasu lokalnego (13.00 czasu polskiego).
Na Wileńszczyźnie, którą w większości zamieszkują Polacy, frekwencja jest o kilka punktów wyższa niż w innych regionach. W okręgu wileńsko- solecznickim wyniosła ona na przykład 27,24 proc.
Aktywność Polaków dobrze rokuje dla polskiej partii – Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) – która zamierza w tych wyborach przekroczyć 5-procentowy próg wyborczy i wprowadzić do parlamentu nawet ośmiu swych przedstawicieli.
AWPL jest jedną z nielicznych partii na Litwie, która może się poszczycić stałym i wiernym elektoratem.
“Mamy wiernych, aktywnych wyborców, ale wierność zachowujemy również my względem wyborców. Nie zmieniamy poglądów, konsekwentnie bronimy interesów Polaków, nie oszukujemy ich” – powiedział w niedzielę PAP przewodniczący AWPL, poseł Waldemar Tomaszewski.
Jeżeli AWPL nie uda się przekroczyć progu wyborczego, partia polska będzie miała – zdaniem Tomaszewskiego – co najmniej trzech posłów, którzy wygrają w okręgach jednomandatowych.
AWPL jest przekonana, że zwycięży: w wileńsko-solecznickim okręgu jednomandatowym, gdzie startuje przewodniczący partii Waldemar Tomaszewski; w wileńsko-szyrwinckim – przewodniczący Związku Polaków na Litwie Michał Mackiewicz; w wileńsko-trockim – wicedyrektor administracji w samorządzie wileńskim, członek AWPL Jarosław Narkiewicz.
Na Litwie obowiązuje ordynacja mieszana. 50 procent posłów jest wybieranych z list partyjnych, 50 procent – w okręgach jednomandatowych.
W tych ostatnich przewidziane są dwie tury wyborów. Jeżeli żaden z kandydatów w okręgu jednomandatowym nie uzyska ponad 50 proc. głosów w pierwszej turze, to do drugiej tury, przewidzianej na 26 października, przejdą dwaj kandydaci, którzy uzyskali najwięcej głosów. Ostatecznie zwycięży ten, który uzyska zwykłą większość głosów.
Partia polska przewiduje, że Tomaszewski zdobędzie mandat poselski już w niedzielę, a Mackiewicz i Narkiewicz – w drugiej turze.
Na liście kandydatów AWPL jest 141 osób. Są to nie tylko przedstawiciele partii, ale i ponad 30 polskich organizacji społecznych, są także przedstawiciele organizacji rosyjskiej, białoruskiej, ukraińskiej, jest też pięciu Litwinów. W okręgach jednomandatowych wystartuje 24 przedstawicieli AWPL.
Polacy na listach partii ogólnokrajowych.
Polacy na Litwie są najliczniejszą mniejszością narodową, stanowią 6,7 proc. ludności. Od czasu uzyskania przez Litwę niepodległości zawsze mają swych przedstawicieli w parlamencie. Od kilkunastu lat wygrywają wybory samorządowe i niemal samodzielnie sprawują władzę w rejonach wileńskim i solecznickim, a od przeszło roku Akcja Wyborcza Polaków na Litwie wchodzi też w skład koalicji rządzącej w Wilnie.
Referendum ws. Ignalina
Równocześnie z wyborami parlamentarnymi na Litwie odbywa się referendum w sprawie przedłużenia pracy Ignalińskiej Elektrowni Atomowej.
Referendum będzie miało charakter konsultacyjny. Politycy uważają, że jeżeli Litwini – co jest prawdopodobne – opowiedzą się za przedłużeniem pracy siłowni, to władze zyskają poważny argument w negocjacjach z Komisją Europejską.
Litwa wstępując do UE zobowiązała się w traktacie akcesyjnym, że w 2009 roku zamknie drugi, ostatni blok elektrowni ignalińskiej z reaktorem typu czarnobylskiego.
Referendum jest ważne, jeżeli weźmie w nim udział ponad połowa uprawnionych do głosowania.
Głosowanie na Litwie zakończy się o 20.00 czasu lokalnego (19.00 czasu polskiego).
PAP / mb






























