12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Takie gołe dane to demagogia.
    Nie jestem lekarzem, więc mnie to nie dotyczy. Ale są takie zawody, gdzie wykształcenie specjalisty kosztuje miliony, a kariera trwa 5-10 lat.
    Nie wiadomo kto zarabia te 300 tys./mies. i jak długo. Jeśli jest to stała pensja za robienie dobrego wrażenia, to powinien wejść prokurator. No chyba, że to zięć prokuratora… a to przepraszam.
    Wielu ludzi zazdrości programistom zarobków, a to jest jak sport wyczynowy. Zaczynasz w wieku 10 lat, ok. 30-tki jesteś na szczycie, po kolejnych 10-15 latach jesteś wypalony i łapiesz ciepły etat za średnią krajową i próbujesz dociągnąć do emerytury. Dobrze jak ci się udało w wolnej chwili założyć normalna rodzinę, jeszcze lepiej jak masz normalne dzieci (które wychowała teściowa), dobrze jak nie przedawkowałeś.

    • cjbmt
      cjbmt :

      Raczysz żartować. Jeśli jesteś dobrym programistą, to w wieku 40-45 lat masz już ogromne doświadczenie i w zasadzie to powinien być szczyt Twoich możliwości, również finansowych. W tym momencie już na tym poziomie zostajesz albo – jeśli stukanie kodu Ci się znudziło i się rzeczywiście w tym wypaliłeś – pracujesz jako lider zespołu / menadżer / architekt i dostajesz jeszcze większe pieniądze.
      Jeśli zamiast tego musiałeś się ratować ciepłym etatem za średnią krajową, to jesteś albo kiepskim programistą, albo nie zadbałeś o siebie i wypaliłbyś się w sumie w dowolnym zawodzie.

      • PolakNieTutejszy
        PolakNieTutejszy :

        Piękna teoria, ale w życiu zdarzają się różne sytuacje nieplanowane: wypadki, choroby, … A od geniusza do psychopaty niedaleko.
        Jeśli jesteś dobry…. tiaaa, słyszałem tę śpiewkę – wszystkie firmy zatrudniają “najlepszych”. Ale rozkład Gausa jest bezlitosny: tych najlepszych jest 5% w populacji. 😉
        Ale oglądałeś filmy na youtube i wiesz lepiej. 😉
        Znałem wielu “wybitnych” i “najlepszych”… ściemniaczy.
        Kochanowski kiedyś napisał fraszkę “Na matematyka”:
        “Ziemię pomierzył i głębokie morze,
        Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
        Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
        A sam nie widzi, że ma kurwę w domu.”
        Nie wyciągaj zbyt dalekich wniosków 😉
        Chodzi o to, że życie jest bardziej złożone i barwne.
        Po wojnie wielu “małoadcom” wydawało się, że elektryfikacja wsi rozwiąże wszystkie problemy. Nie rozwiązała.
        Informatyka też nie zbawi świata. Codziennie widzę, jak sztuczna inteligencja opowiada brednie… i sama sobie zaprzecza.

        • Ragnarok
          Ragnarok :

          Nie masz zwyczajnie racji, kolega powyżej dobrze opisał rzeczywistość. Rodzinę można bez problemu założyć, większość znajomych ma minimum 2 dzieci, bez wsparcia rodziców bo ci mieszkają w innych miastach, ba nawet znajdziesz czas na wakacje dwa razy w roku. W każdym razie nawet w Krakowie, w złotych czasach dla it, nie było takich zarobków, jak wymienione powyżej, ale maks realnie 40 dla seniora w javie, daleko do tych 300 które są w sektorze publicznym. Takich zarobków nie ma nawet w USA, gdzie lekarz jednak musi się wykształcić za swoje i zaczyna karierę z kredytem studenckim. NFZ to pełna patologia która przepali każda ilość pieniędzy wrzucona do tego systemu. Bez reform i wprowadzenia elementu rynkowego chociażby w postaci tych kas chorych jak w Niemczech, bo o systemie singapurskim to nawet nie ma co marzyć, marny nasz los.

          • PolakNieTutejszy
            PolakNieTutejszy :

            Rozdzielmy kilka spraw:
            1) IT to temat-rzeka, odpuśćmy w tym miejscu, to fata-morgana
            2) Czy NFZ to patologia, która przepali każdą ilość pieniędzy – bardzo możliwe, ale czy te pieniądze idą na pensje dla lekarzy? Nie wiem. Jestem za jawnością wydatków NFZ, także dyrektorów, managerów i łapówek dla salowych.
            Wyobrażam sobie, że szpital kupuje drogi sprzęt np. robota da Vinci np. za 10 mln zł.
            Powiedzmy, że 1 operacja kosztuje ok. 30 tys. zł, z tego lekarz dostaje 5 tys., reszta dla szpitala. W kolejce czeka kilkuset pacjentów. Lekarz wykonuje 3 zabiegi dziennie, razem 15 tys. brutto. 20 dni roboczych. Daje to miesięcznie 300 tys. – Szpital w tym czasie zarabia 25*3* 20 = 1,5 mln.
            Nie mówię, że w tym przypadku tak było. Nie wiem.
            Wiem tylko, że w Polsce co trzeci mężczyzna nie dożywa emerytury w wieku 65 lat.
            Niech lekarze zarabiają nawet i 500 tys. miesięcznie, ale niech NFZ leczy ludzi.

          • Ragnarok
            Ragnarok :

            Artykuł nie dotyczy sprzętu które de facto finansuje państwo, a nie szpital, tylko zarobków. Nieadekwatnych do sytuacji gospodarczej reszty społeczeństwa (która też to finansuje, tak samo jak ich studia) i niekontrolowanych przez nikogo, a tak obecnie jest w polskim systemie.
            Nie wiem co Ci po jawności, przecież to się ograniczy w skrócie do;
            “Kradnie Pan z budżetu?
            Tak, a co?
            Nie boi się Pan, że ktoś się dowie?
            No właśnie się Pan dowiedział. I co?”
            Nadal nikt nie wymyślił nic lepszego niż weryfikację umiejętności a tym samym płacy przez rynek, a Singapur udowadnia dzień w dzień że można to połączyć z pełna opieką dla każdego (czyli system mieszany państwowo-prywatny), wiec nie grozi Ci śmierć pod płotem jak w USA.
            U nas nic nie stoi na przeszkodzie żeby zarobki 500 tys na miesiąc na państwowym etacie tez się pojawiły, jest to nawet naturalna konsekwencja obecnego systemu, i nadal z kiepskimi wynikami w leczeniu. System to umożliwia i premiuje, i ludzie będą to bezwzględnie wykorzystywać.
            Taka jest natura ludzka.

        • cjbmt
          cjbmt :

          “Ale oglądałeś filmy na youtube i wiesz lepiej. 😉”

          Nie, jestem informatykiem (w tym w pewnym stopniu programistą) od 20 lat, mam 43 lata i wiem, jak to wygląda. Ale pewnie znasz mnie lepiej niż ja sam. Wystarczy popatrzeć na ogłoszenia na JJIT czy NFJ. Na tym drugim masz nawet narzędzie do sprawdzania mediany z uwzględnieniem działki IT, stopnia doświadczenia i formy zatrudnienia i dla seniora (a takim powinieneś być w wieku 35, a już na pewno 40+) są one znacznie powyżej średniej krajowej. Ale znowu – Ty wiesz lepiej.

          Wypadki i choroby mogą zmienić wszystko u wszystkich, więc to żaden argument by opisywać jakąkolwiek branżę.

  2. cjbmt
    cjbmt :

    Dlatego koniecznie trzeba jeszcze zwiększyć wszelkie składki zdrowotne i wspomóc biedną służbę zdrowia, nie może być tak, żeby lekarz musiał odkładać na kawalerkę dłużej niż dwa miesiące – to jest skandal!

    • PolakNieTutejszy
      PolakNieTutejszy :

      Przede wszystkim, więcej jawności. – Nie należy karać lekarzy za to, że zarabiają, ale za to, że źle leczą. Albo w ogóle nie leczą.
      Jeśli jest łamane prawo, to sprawa dla prokuratora, nie dla mediów.
      Ja nie jestem psem i nie dam się poszczuć.
      Za chwilę wsadzimy Niemcom do d* 200 miliardów, a ja mam się podniecać, że jakiś lekarz zarobił 200 tys.
      200 miliardów wystarczy, żeby 1 milion ludzi zarobiło 200 tys.