Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, generał major Ołeksandr Piwnenko, ocenił, że zagrożenie rosyjskim uderzeniem z terytorium Białorusi byłoby realne, gdyby Moskwa zdołała zgromadzić około 70 tys. żołnierzy zdolnych do działania. W wywiadzie dla Interfax-Ukraina wojskowy zapewnił, że ukraińskie siły są przygotowane na ewentualną próbę ataku z północy.
Piwnenko został zapytany w poniedziałek przez agencję Interfax Ukraina o możliwość zagrożenia ze strony Białorusi. Odpowiedział, że głównym celem przeciwnika pozostaje rozciągnięcie ukraińskich sił, aby ułatwić Rosjanom działania w głębi terytorium.
„Głównym zadaniem wroga jest rozciągnięcie naszych sił, aby szybciej przechodzić w głąb terytorium. Ale do tego także potrzebne są siły — znaleźć 70 tys. żołnierzy, którzy będą mogli działać — niech spróbują. A my będziemy próbowali, żeby ich nie znaleźli” — powiedział dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy.
Kilka tysięcy osób wyszło w centrum Kijowa na marsz zorganizowany przez organizacje homoseksualistów i transseksualistów, domagających się przywilejów prawnych dla tych grup.
Tak zwana "Kyiv Pride" maszeruje w centrum ukraińskiej stolicy. Zgromadzeni skandują okrzyki: „Buntujcie się, walczcie, nie rezygnujcie ze swoich praw”, „Ręce precz do praw człowieka”, „Sława nacji, precz z dyskryminacją". Postulatami jaki promuje manifestacja jest uchwalenie związków partnerskich dla homoseksualistów w ramach ukraińskiego prawa i zblokowanie projektu nowego Kodeksu Cywilnego, w którym zapisano definicję małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny, jak zrelacjonował portal Hromadske.
Rosyjskie wojska zbliżają się do Słowiańska i Kramatorska, dwóch najważniejszych miast pozostających pod kontrolą Ukrainy w obwodzie donieckim. „The New York Times” opisuje, że choć nie grozi im obecnie natychmiastowe zajęcie, znalazły się już w zasięgu coraz intensywniejszych ataków bombami szybującymi i dronami.
Amerykański dziennik wskazał w poniedziałek, że Słowiańsk, Kramatorsk, Drużkiwka i Konstantynówka tworzą tzw. pas twierdz, czyli silnie broniony obszar, który Ukraina umacniała od 2014 roku. To część około 20 proc. obwodu donieckiego, które wciąż pozostają pod kontrolą Kijowa. Według „NYT” rosyjskie oddziały weszły już do Konstantynówki, Drużkiwka została w dużej mierze zniszczona, a Słowiańsk i Kramatorsk są ostatnimi dużymi bastionami ukraińskiej obrony w regionie.
Symbolem pogarszającej się sytuacji był kwietniowy atak na Słowiańsk. Rosja zrzuciła wówczas na miasto bombę o masie około 1,4 tony, niszcząc niemal cały kwartał zabudowy. Dla wielu mieszkańców był to sygnał, że miasto może podzielić los Bachmutu, Awdijiwki, Czasiw Jaru czy Torecka — miejscowości, które Rosjanie przez miesiące równali z ziemią, zanim przejęli nad nimi kontrolę lub doprowadzili do ich wyludnienia.
Funkcjonujące od 1980 roku Centrum Łączności Kosmicznej „Dubna", stało się celem ataku całej fali ukraińskich dronów. Nad obiektem zaczął unosić się gęsty dym.
Centrum znajduje się na peryferiach obwodu moskiewskiego, na północ od rosyjskiej stolicy, przy granicy obwodu twerskiego. „Doszło do zmasowanego ataku dronów. Transmisje telewizyjne i komunikacja nie zostały zakłócone. Podejmowane są działania mające na celu złagodzenie skutków. Nikt z personelu nie został ranny” - oświadczyła sama instytucja, co zacytował portal RBK.
Atak dronowy na Centrum miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jego przeprowadzenie potwierdził również Sztab Generalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wskazał, że nad infrastrukturą ośrodka jeszcze w ciągu dnia były widoczne znaczne kłęby dymu. Potwierdzają to nagrania, jakie były w ciągu poniedziałku zamieszczane na portalach społecznościowych.
Natalia Panczenko znalazła się wśród osób podpisanych pod inicjatywą nadania Wołodymyrowi Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu tak zwanego „Obywatelskiego Orderu Przyszłości”. Autorzy akcji występują w imieniu „obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” i krytykują decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
W serwisie Sestry.eu ukazał się w niedzielę „Akt Nadania Obywatelskiego Orderu Przyszłości Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz narodowi ukraińskiemu”. To prywatna inicjatywa, której autorzy próbują przedstawić ją jako oddolną odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.
Pod apelem podpisali się m.in. Jerzy Wójcik, Joanna Mosiej-Sitek, Bartosz Kramek, Zbigniew Jankowski, Natalia Panczenko, Szymon Szymankiewicz, Aleksandra Klich, Przemysław Krych, Beata Jazga, Fryderyk Zoll, Tomasz Misiak, Michał Przedlacki, Wojciech Tochman, Róża Thun, Agnieszka Holland, Marcin Sołtysiak, Krzysztof Zakrzewski, Maria Iwaniuk, Przemysław Wiśniewski, Tomasz Ulatowski, Żanna Ulatowska, Jarosław Kurski, Jolanta Kawa, Jolanta Pieńkowska, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak, Wojciech Kostrzewa, Jakub Karnowski, Ryszard Pusz, Andrzej Pusz, Darek Pusz, Krzysztof Pusz, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Henryk Majewski, Seweryn Blumsztajn, Stanisław Gawłowski, Adam Michnik, Magdalena Czyż, Melania Krych, Piotr Cykowski, Piotr Czaban, Zuzanna Lesiak, Justyna Butrymowicz, Robert Krzysztoń, Andrzej Trzeciakowski, Katarzyna Augustynek, Ton Van Anh, Dorota Nygren, Dominik Berliński, Monika Andruszewska oraz Marzenna B. Czarnecka.
Do zdarzenia doszło 6 czerwca na Drodze Krajowej nr 92 w kierunku Pniew (woj. wielkopolskie). Kierujący Skodą Octavią Ukrainiec jechał pod prąd, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja poinformowała o sprawie w piątkowym komunikacie.
Królestwo Jordanii nie zaakceptuje aneksji części Zachodniego Brzegu przez Izrael