3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. solaris
    solaris :

    Widlarze właśnie tracą Konstantinowke, a na cały froncie Rosjanie idą naprzód i otwierają nowe kierunki uderzeń. Propozycja Zełeńskiego (poprawnie: Zieleńskiego) „zawieszenia broni” jest tylko perfidną próbą zyskania czasu na przegrupowanie ukraińskich jednostek. I jest to działanie całkowicie zgodne z pkt. 8. 'Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty’: „Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu”. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog_ukrai%C5%84skiego_nacjonalisty). Nota bene Péter Magyar szybko się przekona, co oznaczają ukraińskie zapewnienia o prawach etnicznych Węgrów zamieszkujących obecne tereny Ukrainy.
    A tak przy okazji polecam zapoznać się nie tylko z tym „Dekalogiem” ale także z ideologią 'Integralnego ukraińskiego nacjonalizmu’, którą sformułował Dmytro Doncow, i która stała się oficjalną podstawą ideologiczną Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów – OUN. To co wymyślił Doncow jest dużo gorsze od nazizmu, komunizmu i faszyzmu. A założenia tej ideologii doskonale tłumaczą działania współczesnych neo-banderowców, nie tylko w relacjach międzynarodowych ale nawet porywanie ludzi na ulicach ukraińskich miast, torturowanie i mordowanie współobywateli, czy zbrodnie wojenne. Najlepszym źródłem są opracowania naukowe dr hab. Wiktora Poliszczuka (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Poliszczuk). Szczęśliwie kilka lat temu wydano wiele jego książek w Polsce.

  2. Polak ze wsi
    Polak ze wsi :

    No proszę… Cóż za „cudowna” metamorfoza nastąpiła w ciągu ostatnich miesięcy u atamana Zełeńskiego… Przez pierwsze trzy lata wojny pokrzykiwał że „nie będzie żadnych rozmów z Rosją dopóki rosyjscy żołnierze nie opuszczą terytorium Ukrainy” (łącznie z Krymem) oraz – o Putinie – że „należy powstrzymać tego zbrodniarza wszelkimi środkami”. Do Putina rzecz jasna bezpośrednio się nie zwracał, co miało być zdaje się wyrazem jego najgłębszej pogardy dla przywódcy Rosji.

    A teraz pisze do Putina listy, w których tytułuje go per „Pan”, i grzecznie zaprasza na rozmowy.

    Jaki z tego morał dla nas? Np. w sprawie kultu UPA? Moim zdaniem taki, że z obecnymi władzami Ukrainy nie ma sensu grzecznie dyskutować. Zaczynają zachowywać się jak kulturalni ludzie dopiero wtedy, gdy się ich porządnie „dociśnie”. To na co czekają nasze władze?