“Nie możemy być solidarni z Europą tylko w jedną stronę” – stwierdziła Ewa Kopacz.

Przyjęcie imigrantów, tych, którzy uciekają ze swojego kraju w obronie własnego życia, jest naszych obowiązkiem– stwierdził szefowa rządu. – To test na przyzwoitość. Nie możemy być solidarni z Europą tylko w jedną stronę. To nie jest problem, który Europa rozwiąże w ciągu najbliższym tygodni czy miesięcy; naiwny jest ten, który twierdzi, że jest to problem tylko tych, którzy dzisiaj podejmują decyzję o ilości przyjętych imigrantów do swojego kraju– mówiła Kopacz.

Premier zwróciła uwagę, że sami kiedyś będziemy mogli potrzebować pomocy krajów zachodnich.

Możemy wybrać dwie drogi, możemy powiedzieć: nam nic do tego, niech sobie Europa z tym radzi. Tylko pytam, co powiemy naszym obywatelom wtedy, kiedy zmieni się sytuacja za naszą wschodnią granicą i to my będziemy potrzebowali pomocy, bo uchodźców, którzy będą przybywać zza naszej wschodniej granicy będą setki tysięcy. Co wtedy?– pytała premier.

Zdaniem Kopacz mamy dług wdzięczności wobec innych państw UE.

Korzystaliśmy, i to bardzo mocno, z solidarności naszych kolegów, partnerów z Europy, wtedy, kiedy mieliśmy swoich uchodźców, dzisiaj nie możemy o tym zapomnieć, nie możemy być nieczuli na to nieszczęście, które każdego dnia pokazują media– powiedziała szefowa rządu.

PAP/KRESY.PL

forma płatności