Minister obrony Rumunii Ionut Mosteanu zapowiedział, że jego resort będzie dążył do jawności w kwestii przekazywania uzbrojenia Ukrainie. Dotąd informacje o dostawach były utajnione, a ich potwierdzenie pochodziło głównie z materiałów wideo i zdjęć.
Szef resortu obrony Rumunii Ionut Mosteanu poinformował, że jego ministerstwo zamierza zapewnić przejrzystość w sprawie dostaw broni realizowanych w ramach pomocy wojskowej dla Ukrainy. Jak zaznaczył, decyzja ta jest odpowiedzią na oczekiwania społeczne i medialne.
Do początku bieżącego roku wszelkie dane na temat przekazywanego z Bukaresztu uzbrojenia były objęte klauzulą tajności – wyjątek stanowiły jedynie systemy Patriot. Informacje o dostawach można było potwierdzić wyłącznie dzięki nagraniom i zdjęciom, na których sprzęt pojawiał się w rękach ukraińskich żołnierzy.
Ostatecznie władze w Bukareszcie uznały, że taka praktyka w niektórych przypadkach okazywała się niekorzystna. Mosteanu, odnosząc się do kwestii pakietów pomocowych, podkreślił wcześniej, że Rumunia przekazała Ukrainie „to, czego potrzebowali i co mieliśmy na stanie, od nabojów i hełmów po czołgi i rakiety Patriot” – cytuje jego słowa portal Defense Romania.
Rumuńska prasa zauważa jednak, że trudno uznać za wiarygodne twierdzenie ministra dotyczące przekazania czołgów, ponieważ, przynajmniej formalnie, kraj ten nie dysponuje „nadwyżką” tego rodzaju pojazdów. Obecnie armia rumuńska posiada pięć batalionów pancernych. Trzy z nich wyposażone są w przestarzałe T-55, natomiast dwa pozostałe korzystają z TR-85 oraz TR-85M1 Bizonul. Pierwsze amerykańskie czołgi Abrams mają trafić do Rumunii dopiero w przyszłym roku, dlatego – jak wskazują eksperci – trudno zakładać, aby wojsko mogło uznać swoje obecne maszyny za zbędne.
Jeśli chodzi o T-72, to zostały one wycofane ze służby już dwie dekady temu. W praktyce mogą być one użyteczne wyłącznie jako dawcy części zamiennych, a nie jako pełnowartościowe pojazdy bojowe.
W ocenie komentatorów, mówiąc o „czołgach”, minister obrony miał na myśli raczej transportery opancerzone TAB-71. Te pojazdy rzeczywiście były widziane w rękach ukraińskich żołnierzy i mogły zostać przekazane w ramach wsparcia wojskowego.
Kresy.pl/defenseromania.ro
































