Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, apeluje do młodych Ukraińców, by zamiast wyjeżdżać do Niemiec, bronili swojego kraju. Merz również zapowiedział ograniczenie pomocy finansowej dla ukraińskich uchodźców.
Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, wezwał młodych Ukraińców, którzy niedawno otrzymali zezwolenie na wyjazd za granicę, do obrony swojego kraju, zamiast szukać schronienia w Niemczech. Merz, przemawiając podczas Niemiecko-Ukraińskiego Kongresu Handlowego w Berlinie, wyraził chęć, aby młodzi mężczyźni z Ukrainy „służyli w armii w swoim kraju”, a nie emigrowali do Niemiec. Kanclerz dodał, że „poprosił prezydenta Zełenskiego, aby zapewnił to”.
Podczas tego samego wystąpienia, Merz potwierdził wcześniej zapowiedziane plany dotyczące zmiany systemu pomocy finansowej dla uchodźców z Ukrainy. Zamiast standardowych świadczeń pieniężnych, które otrzymują ubodzy obywatele Niemiec, uchodźcy z Ukrainy będą otrzymywać niższe kwoty, przysługujące osobom ubiegającym się o azyl.
Dodatkowo, Merz poinformował, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, w której wezwał go do „energicznego promowania walki z korupcją oraz dalszych reform, szczególnie w zakresie rządów prawa”.
Przypomnijmy, że mer Kijowa Witalij Kliczko oświadczył w wywiadzie dla sieci medialnej Axel Springer Global Reporters Network, w skład której wchodzi m.in. portal Politico, że Ukraina stoi w obliczu „ogromnych problemów” z uzupełnianiem kadr wojskowych.
„Mamy ogromne problemy z żołnierzami — z zasobami ludzkimi. Wcześniej w armii służyli osiemnastolatkowie, ale to jeszcze dzieci. Obecnie na Ukrainie mobilizacja obejmuje mężczyzn od 25. roku życia. Można by ten wiek obniżyć o rok lub dwa — do 23 lub 22 lat” — powiedział Kliczko.
Od końca sierpnia, gdy władze w Kijowie złagodziły przepisy mobilizacyjne, zezwalając mężczyznom w wieku od 18 do 22 lat na wyjazd z kraju mimo obowiązującego stanu wojennego, Ukrainę opuściło blisko 100 tys. młodych osób — poinformował brytyjski dziennik „The Telegraph”, powołując się na dane polskiej Straży Granicznej.
Gazeta przypomniała, że po rosyjskiej inwazji z 2022 r. obowiązywały surowe przepisy zakazujące opuszczania Ukrainy mężczyznom w wieku od 18 do 60 lat, nawet jeśli nie byli objęci poborem. W sierpniu władze obniżyły dolną granicę wieku poborowego z 27 do 25 lat i wprowadziły przepisy umożliwiające wyjazd najmłodszym pełnoletnim obywatelom.
W ocenie Kijowa decyzja miała charakter pragmatyczny. Zakładano, że większa swoboda wyjazdu skłoni młodych Ukraińców do powrotu i zgłoszenia się do armii w późniejszym terminie. Liczono również, że zmniejszy to liczbę przypadków, gdy rodziny wysyłały nieletnich chłopców za granicę, by uniknąć ich przyszłego poboru. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegał w sierpniu, że takie działania prowadzą do osłabienia więzi młodego pokolenia z ojczyzną — przypomniał dziennik.
Kresy.pl/UNIAN































