Sprawa dotyczy późnych wysiedleńców, czyli obywateli Polski, którzy wyjechali do Niemiec w latach 70-tych.

Z problemem późnych wysiedleńców od lat mierzy się województwo warmińsko-mazurskie. Pomimo, że późni wysiedleńcy otrzymywali za pozostawiony majątek odszkodowania od rządu RFN, to jednak wielu z nich lub ich spadkobierców wystąpiło do sądów rządając zwrotu własności.



Kwestią problematyczną jest fakt, że na początku lat 90. Skarb Państwa przekazywał samorządom w drodze komunalizacji pozostawione działki i domu. Jednak z mocy prawa takie decyzje nie były ważne, gdyż Skarb Państwa przekazywał samorządom nieruchomości, których nie był właścicielem.

Tego typu sprawa miała miejsce w związku nieruchomością w podolszytńskiej gminy Stawiguda. Chociaż gmina wygrała proces, to jednak roszczenie nie jest zamknięte. Jak powiedział prawnik reprezentujący gminę, Lech Obara: Wygraliśmy tę sprawę tylko dlatego, że przesiedleńcy popełnili błąd. Zamiast wystąpić o unieważnienie decyzji komunalizacyjnej, poszli na drogę sądową.A pełnomocnicy spadkobierców już wystąpili do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o unieważnienie decyzji komunalizacyjnej.

Obara wraz z olsztyńskim Stowarzyszeniem Patria Nostra zaproponowali inicjatywę zmian legislacyjnych, które powstrzymały by całkowicie roszczenia późnych wysiedleńców. Jak powiedział prezes stowarzyszenia, mecenas Szymon Topa: Przede wszystkim do ustawy o samorządzie terytorialnym należy wprowadzić przepis wyłączający stosowanie kodeksu postępowania administracyjnego do ostatecznych decyzji wydanych na mocy ustawy o samorządzie terytorialnym. Takie rozwiązania zostały już wprowadzone w ustawie o gospodarce nieruchomościami rolnymi. A zmiany miały związek z roszczeniami za reformę rolną.

Według stowarzyszenia pownno zmienić się kodeks postępowania administracyjnego, aby umieścić tam zapis zapis wyłączający możliwość stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Jak zaznacza Topa: Chodzi tylko o te przypadki, w których od dnia wydania takiej decyzji upłynął znaczny okres.

O sprawie infromował już w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że prawo, które pozwala uchylić decyzję wydaną z rażącym naruszeniem prawa bez czasowego ograniczenia, są niekonstytucyjne.

Propozycje zmian poparł Jarosław Gowin. Jak potwierdził asystent wicepremiera: Posłowie Polski Razem przygotują projekty odpowiednich zmian, które zostaną skierowane pod obrady Sejmu.

Mecenas podkreślił, że sprawa ta nie powoduje wywłaszczenia bez należnego odszkodowania, gdyż zostałe już one opłacone. Jak powiedział Obara roszczenia są wynikiem zaniedbań i bałaganu władz komunistycznych.

kresy.pl / tvp.info

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. romictx :

    I słusznie.Sam byłem świadkiem jak znajomi którzy koniecznie chcieli się dostac do kraju dobrobytu jakim było NRF dobrowolnie zostawili wszystko co nie dało się spieniężyc aby tylko wyjechać.I jakoś nie martwili się co się stanie z pozostawionym mieniem.A teraz co Polska im się nagle spodobała bo można wyrwać kasę.