„Ukraina nie powinna się była zgodzić na rozmowy, w których Polska, jej główny adwokat, nie siedzi obok niej” – powiedział wczoraj w programie „Horyzont” polski poseł do Parlamentu Europejskiego, Jacek Saryusz-Wolski.
Polityk uważa, że „nie każde rozmowy i nie zawsze są dobre”:
„Były takie rozmowy, które się źle dla Europy skończyły” – mówił Saryusz-Wolski, podając za przykład pakt Ribbentrop-Mołotow. Wg posła do PE gdyby miałoby dojść do rozmów Unii Europejskiej z Rosją z udziałem reprezentantów poszczególnych państw, to poza reprezentującycm całą UE Hermanem Van Rompuyem „na pewno powinna się tam znaleźć Polska”.
Jacek Saryusz-Wolski uważa, że Ukraina „nie powinna się była zgodzić na jakiekolwiek rozmowy, w których Polska – jej główny adwokat – nie siedzi obok niej”. Brak Polski przy stole negocjacyjnym to wg polityka efekt zabiegów samego Władimira Putina:
„W pewnym momencie przestano Polskę zapraszać i sądzę, że przestano ją zapraszać, bo Putin powiedział, że sobie nie życzy Polski przy stole” – uważa Saryusz-Wolski. „Ukraina powinna powiedzieć: nie siadamy tak długo, jak nie ma przy stole Polaków” – dodał polityk.
tvn24.pl/Kresy.pl





























