Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenko oświadczył, że konflikt na Ukrainie nie zakończył się szybkim zwycięstwem Rosji, ponieważ jej prezydent został oszukany.
„Podczas walk nie tylko ja, ale cały świat rozumiał, że wojna szybko zakończy się zwycięstwem Rosji. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że Rosjanie byli w Kijowie" - stwierdził białoruski prezydent w wywiadzie dla telewizji Al Arabiya. "Ale potem określeni politycy i siły zwróciły się do Putina z prośbą o zaprzestanie działań, wycofanie wojsk z Kijowa i zawarcie porozumienia pokojowego. Widząc tę sytuację, fakt, że wiele osób ginie i że wojna, szczerze mówiąc, nie przebiega zgodnie z planem, Putin zgodził się i wycofał swoje wysunięte jednostki z Kijowa. Przed tym wycofaniem wszyscy zrozumieli, że dni Ukrainy są policzone” - dodał Łukaszenko, którego zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Ta decyzja Putina, według prezydenta Białorusi, miała na celu przywrócenie pokoju między stronami konfliktu, ale niestety tak się nie stało.
Rząd zatwierdził projekt ustawy o gromadzeniu danych o zarobkach medyków, co może być wstępem do ograniczenia najwyższych, kontraktowych wynagrodzeń. Sprawa ma związek z ujawnieniem informacji o wysokiej pensji Dawida Kacprzyka, lekarza i byłego radnego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł mimo braku specjalizacji.
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie projektu ustawy, który ma umożliwić państwowym instytucjom uzyskiwanie danych o wynagrodzeniach medyków w poszczególnych placówkach. Po posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka potwierdził, że projekt został zatwierdzony.
Dowiedz się więcej: Ponad kilkuset lekarzy w Polsce zarabia powyżej 100 tys. zł. Szef NIL podał statystyki
Donald Trump zapowiedział, że cieśnina Ormuz ma zostać całkowicie otwarta w piątek 19 czerwca.
Deklaracja prezydenta USA padła przed szczytem G7 we francuskim Évian-les-Bains i ma być związana ze wstępnym porozumieniem Waszyngtonu z Teheranem.
Jak podał Reuters, Trump oświadczył, że porozumienie z Iranem zostało już zawarte, a do jego formalnego, uroczystego podpisania ma dojść w piątek w Genewie. Według amerykańskiego prezydenta cieśnina Ormuz do końca tygodnia ma być dostępna dla żeglugi w pełnym zakresie. Tekst memorandum nie został jednak jeszcze opublikowany.
Przedstawiciele Anthropic spotkali się w poniedziałek w Waszyngtonie z urzędnikami administracji Donalda Trumpa, by rozmawiać o cofnięciu federalnych ograniczeń eksportowych nałożonych na najnowsze modele sztucznej inteligencji firmy: Fable 5 i Mythos 5 — podało Politico.
Według portalu było to pierwsze bezpośrednie spotkanie po piątkowej decyzji władz USA, która zmusiła Anthropic do wyłączenia dostępu do modeli dla osób niebędących obywatelami Stanów Zjednoczonych.
Administracja Trumpa powołała się na względy bezpieczeństwa narodowego i potencjalne luki w zabezpieczeniach, które mogłyby umożliwiać obejście ograniczeń w modelu Fable 5. Jeden z wysokich urzędników Białego Domu ocenił, że rozwiązanie sporu może potrwać dłużej niż kilka dni, choć nie wykluczył szybkiego porozumienia.
Narzędzie sztucznej inteligencji Grok, należące do firmy xAI Elona Muska, było wykorzystywane przez Stany Zjednoczone podczas uderzeń na Iran — wynika z dokumentu sądowego administracji USA, do którego dotarła AFP.
Sprawa wyszła na jaw nie w komunikacie Pentagonu, lecz w piśmie procesowym z 15 czerwca, przygotowanym przez Departament Sprawiedliwości USA. Dokument dotyczy sporu wokół turbin gazowych, zasilających duże centrum danych firmy xAI, przeciwko któremu pozew złożyła organizacja NAACP.
W piśmie procesowym amerykański rząd argumentuje, że pozew może zagrozić bezpieczeństwu narodowemu, gospodarczemu i energetycznemu USA, ponieważ jego skutkiem mogłoby być odcięcie zasilania dla infrastruktury sztucznej inteligencji, wspierającej operacje wojskowe Departamentu Wojny.
We wtorek nad ranem czasu polskiego swój pierwszy mecz na mistrzostwach świata w piłce nożnej rozegra reprezentacja Iranu. Fakt ich organizacji w kraju wojennego wroga Irańczyków nałożył na ich piłkarzy dodatkową presję.
Gdy 28 lutego USA wraz z Izraelem dokonały zbrojnej agresji na Iran pod znakiem zapytania stanęło samo uczestnictwo reprezentacji tego ostatniego w północnoamerykańskim Mundialu. Tak się bowiem złożyło, że wszystkie mecze grupowe Irańczycy muszą rozegrać w Stanach Zjednoczonych. Najbliższy już we wtorek o godz. 4 czasu warszawskiego w Los Angeles.
Wkrótce po rozpoczęciu amerykańskiego ataku irański związek piłki nożne rozważał zbojkotowanie turnieju. Potem domagał się przeniesienia meczów z udziałem Irańczyków poza terytorium USA. Ostatecznie organizator mistrzostwa - FIFA nie przystała na takie rozwiązanie.
Iran: USA nie mogą już „dyktować polityki”. Teheran chce dzielić się doświadczeniem „pokonania Ameryki”