Jak mówił dziś wiceminister spraw zagranicznych Iranu Hossejn Amir Abdollahian, który przebywał z wizytą w Moskwie, oba kraje łącze szczególnie “silne poparcia dla rządu i narodu irackiego”.

Jak podkreślał Amir Abdollahian “to co dzieje się w Iraku wynika z zagranicznego wpływu i planów USA”. Wprost stwierdził, że Amerykanie wspierają niektóre ugrupowania terrorystyczne, czego “negatywnych konskewncji” mogą się spodziewać. Wrogów irackiego rządu określił jako “pozostałości po straconym dyktatorze Saddamie Husajnie oraz takwirystów”. Stwierdził, że Teheran i Moskwa zgadzają się co konieczności zwalczania terroryzmu w regionie i nie pozwolą się poróżnić. Co do gnębionego przez ofensywę ekstremistycznej organizacji ISIL Iraku, irański wicminister stwierdził, że wyjście z kryzysu może zapewnić jedynie postępowanie w zgodzie z jego konstytucyjnym porządkiem.

presstv.ir/kresy.pl

forma płatności