Ukraiński tygodnik „Kommentarii” twierdzi, że urzędnicy dotąd nie obliczyli, ile pieniędzy potrzeba na organizację Euro 2012 w tym kraju. Dziś o wspólnych przygotowaniach do Mistrzostw będzie rozmawiał w Kijowie premier Donald Tusk.
Oficjalnie mówiło się o 15 miliardach euro – 1/3 tej kwoty miała pochodzić z budżetów centralnego i regionalnych. „Kommentarii” piszą, że w ostatnim czasie apetyty urzędników wzrosły do 20 miliardów euro. Coraz rzadziej mówią oni o inwestycjach prywatnych, szczególnie z zagranicy. Dotąd nie udało się zaangażować w projekt żadnej poważnej firmy spoza Ukrainy. Oznacza to, jak czytamy w tygodniku, że państwo będzie musiało sfinansować większą część Euro 2012.
„Kommentarii” oceniają dochody budżetu z Mistrzostw na maksimum 75 milionów euro. Oznacza to, że zwróci się jedynie 7 procent środków zainwestowanych przez państwo. Tygodnik podkreśla, że są to tylko wyliczenia finansowe i nie dotyczą takich kwestii, jak prestiż kraju, czy jego modernizacja.
IAR/Kresy.pl




























