Hymn Janukowycza plagiatem?

Ukraiński kanał telewizyjny STB nie wyemitował materiału o domniemanym plagiacie, jakiego dopuścili się autorzy hymnu lidera Partii Regionów – Wiktora Janukowycza. Dziennikarze obawiają się, że do mediów wraca cenzura.

Podobieństwo dwóch piosenek: autorstwa dwóch szerzej nieznanych ukraińskich wykonawców i włoskiego piosenkarza Toto Cutugno odkryli internauci. Dziennikarka kanału STB należącego do oligarchy Wiktora Pińczuka przygotowała materiał, który zawierał wypowiedzi eksperta, samych artystów oraz przedstawicieli Partii Regionów. Mimo to wydawca Oleksij Mustafin odmówił jego emisji, nie starając się nawet wytłumaczyć swojej decyzji.

W czerwcu, w innej telewizji Wiktora Pińczuka „Nowy Kanał”, odpowiedzialny za wiadomości stracił pracę po tym, jak wyemitowany został materiał o zdenerwowanej premier Julii Tymoszenko, która tuż przed nagraniem swojego wystąpienia mówi przerażona: „Przepadło wszystko!”, mając na myśli tekst przemówienia, który zniknął z monitora.

W sierpniu z pracy został zwolniony dziennikarz lokalnej telewizji na Zakarpaciu. Zrobił on wywiad z merem Użhorodu Serhijem Ratuszniakiem, który obrażał w nim kandydata na prezydenta Arsenija Jaceniuka oraz Żydów.

„Po wyborach w 2004 roku dziennikarze musieli przepraszać, że kłamali. Przed prezydenckimi wyborami 2010 nie chcą, aby to się powtórzyło” – podsumowuje zaistniałą sytuację portal „Ukraińska Prawda”.

IAR/Kresy.pl

forma płatności