Prezydent USA Donald Trump zaapelował do Kuby o zawarcie porozumienia z Waszyngtonem „zanim będzie za późno”. Kubański prezydent Miguel Díaz-Canel odparł, że „nikt nie będzie mówił, co mamy robić”.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wezwał w niedzielę władze Kuby do podjęcia negocjacji z Waszyngtonem w przeciwnym razie grożąc poważnymi konsekwencjami dla kraju. We wpisie na platformie Truth Social Trump oświadczył, że Kubie „nie będzie już dostarczana ropa ani pieniądze” z Wenezueli, dotychczasowego głównego sojusznika i dostawcy surowców energetycznych dla wyspy, i zasugerował, że kubański rząd powinien zawrzeć umowę „przed tym jak będzie za późno”.
W swoich wpisach Trump oskarżył wcześniej kubański rząd o czerpanie korzyści z dostaw wenezuelskiej ropy i pieniędzy w zamian za wsparcie w postaci „usług bezpieczeństwa” dla rządów w Caracas, które – jak twierdzi – nie mają już racji bytu po niedawnej operacji USA w Wenezueli.
Amerykański prezydent wcześniej udostępnił wpis, w którym zasugerował, że sekretarz stanu USA Marco Rubio mógłby zostać prezydentem Kuby, komentując go słowami „brzmi dobrze”.
Zobacz: Trump o „maksymalnej presji” na Kubę: dalszym krokiem byłoby „zbombardowanie tego miejsca”
Na te wypowiedzi odpowiedział prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel. W mediach społecznościowych podkreślił, że „Kuba jest wolnym, niepodległym i suwerennym krajem” i że „nikt nam nie będzie mówił, co mamy robić”. Dodał również, że wyspa jest „gotowa bronić ojczyzny do ostatniej kropli krwi”.
#Cuba es una nación libre, independiente y soberana. Nadie nos dicta qué hacer. Cuba no agrede, es agredida por EE.UU hace 66 años, y no amenaza, se prepara, dispuesta a defender a la Patria hasta la última gota de sangre.#CubaEsCoraje
— Miguel Díaz-Canel Bermúdez (@DiazCanelB) January 11, 2026
Tło tych napięć stanowi ostatnia operacja zbrojna USA w Wenezueli, podczas której doszło do ujęcia tamtejszego przywódcy Nicolása Maduro, a kubańskie władze zgłosiły śmierć około 32 obywateli Kuby uczestniczących w misji na rzecz Wenezueli, co wywołało ogłoszenie żałoby narodowej i potępienie działań Waszyngtonu.
Eksperci wskazują, że odcięcie kluczowych dostaw ropy i środków finansowych może pogłębić już istniejące problemy gospodarcze Kuby, która w ostatnich miesiącach boryka się z niedoborami paliwa, przerwami w dostawach energii i pogłębiającym się kryzysem ekonomicznym.
Kresy.pl















_02.jpg)












