“Gruzja jest wdzięczna Europie za jej solidarność i pomoc” – tak gruziński premier komentuje wyniki wczorajszego nadzwyczajnego szczytu Unii Europejskiej.
Przywódcy 27 państw zapowiedzieli, że unijne rozmowy w sprawie partnerstwa z Rosją zostają zawieszone do czasu, aż Moskwa całkowicie wycofa się z Gruzji. Obiecali też ułatwienia wizowe dla Gruzinów, utworzenie strefy wolnego handlu z krajami Wspólnoty i pomoc w odbudowie zniszczonego kraju.
Gruziński premier , który od wczoraj jest w Brukseli podziękował unijnym krajom za wsparcie, nie tylko polityczne, ale także gospodarcze. Lado Gurgenidze podkreślił, że dla rozwoju Gruzji bardzo ważne jest utrzymanie zaufania inwestorów. Dlatego – jak dodał – otrzymane poparcie jest kluczowe. Gruziński premier uważa, że proces odbudowy na dobre rozpoczął się wraz z decyzjami wczorajszego szczytu, choć wcześniej zaangażowały się w niego Stany Zjednoczone, Bank Światowy oraz wiele innych agencji.
“Mamy nadzieję, że w następnych tygodniach poznamy więcej szczegółów” – powiedział Lado Gurgenidze.
Unijna komisarz zapowiada z kolei, że Komisja Europejska wkrótce przedstawi swoje propozycje pomocy Gruzji w ramach forsowanego przez Polskę i Szwecję projektu Partnerstwa Wschodniego. Benita Ferrero-Waldner poinformowała, że Komisja przedstawi swoje propozycje raczej wcześniej niż później, być może późną jesienią albo na grudniowy szczyt Unii Europejskiej.
“Oczywiście, musimy zobaczyć, jak daleko te propozycje mogą sięgać” – stwierdziła pani komisarz.
Unijni przywódcy nie zdecydowali się natomiast nałożyć sankcji na Rosję. 8 września na rozmowy z Dmitrijiem Miedwiediewem ma pojechać francuski prezydent Nicolas Sarkozy.
IAR / mb





























