Rząd Australii opracował projekt ustawy zakładający, że właściciele portali społecznościowych będą płacić za informacje, których źródłem są australijskie media.

Piszący we wtorek o sprawie portal telewizji Al Jazeera podkreślił, że przygotowany przez rząd projekt ustawy ma w Australii „szerokie poparcie”. Zgodnie z jego zapisami Facebook i Alphabet Inc’s Google powinny zawrzeć porozumienia finansowe z australijskimi środkami masowego przekazu, których informacje zasilają platformy cyfrowe prowadzone przez wymienione korporacje. Jeśli tego nie zrobią, opłaty zostaną określone przez stosowny urząd państwowy.

W sprawie interweniowały już władze USA zwykle broniące interesów amerykańskich korporacji. „Rząd Stanów Zjednoczonych obawia się, że próba uregulowania przez ustawodawstwo pozycji konkurencyjnej określonych graczy… z wyraźną szkodą dla dwóch firm amerykańskich może przynieść szkodliwe skutki” – napisano w piśmie przygotowanym przez administrację Donalda Trumpa.

Przedstawiciele Departamentu Handlu USA Daniel Bahar i Karl Ehlers poradzili Australijczykom „dalsze badanie rynku i, jeśli będzie to stosowne, rozwinięcie trybu dobrowolnego [umów z australijskim mediami]”. Administracja Trumpa zasugerowała nawet, że tego rodzaju rozwiązanie prawne może naruszać międzynarodowe „zobowiązania” Canberry.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Rząd Australii ogłosił opracowywanie nowego prawa w zeszłym miesiącu. Jak uznał wielkie platformy cyfrowe agregują tak wiele treści, że całkowicie zdominowały rynek medialny. Poprzedziły je 18-miesięczne badania prowadzone przez Australijską Komisję do Spraw Konkurencji i Konsumenta (ACCC), która wykryła, że ze 100 dolarów australijskich przeznaczonych na rynku medialnym na reklamę, aż 81 dolarów trafia do Google lub Facebooka. Obecnie nad projektem pracuje australijski Senat. W odpowiedzi na te prace Facebook zagroził zablokowaniem możliwości zamieszczania aktywnych odnośników do australijskich portali na swojej platformie społecznościowej.

Jak napisaliśmy wczoraj Facebook i Google ugięły się przed władzami Turcji, które wprowadziły nowe uregulowania działania Internetu i otworzyły swoje przedstawicielstwa w tym kraju. Mają one współpracować z lokalnym regulatorem.

aljazeera.com/kresy.pl

 

 

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz