Wysoka przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bazpieczeństwa Kaja Kallas wyraził nadzieję, że nie dojdzie do wojny handlowej między Unią Europejską a USA.
W czasie czwartkowej rozmowy z dziennikarzami przed szczytem przywódców UE, który ma omówić relacje stosunków międzynarodowych w perspektywie objęcia przez Donalda Trumpa władzy w USA, Kallas powiedział, że Unia Europejska jest wielką potęgą, gdy działa razem, zrelacjonował portal Business Recorder. Jednocześnie dała wyraz zaniepokojeniu o politykę gospodarczą jaką może przedsięwziąć administracja Trumpa.
„W wojnach handlowych nie ma zwycięzców, to jest bardzo jasne” – stwierdziła Kallas, odpowiadając na pytanie dziennikarza, jaka będzie reakcja UE, gdy Donald Trump zrealizuje swoje zapowiedzi i nałoży na dobra produkowane w UE cło importowe w wysokości 20 proc.
„Jeśli zaczniemy wojnę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, również obywatele Stanów Zjednoczonych nie odniosą z tego korzyści, dlatego musimy zachować szczególną ostrożność” – dodała szefowa unijnej dyplomacji. Kallas wskazała Trumpowi innego przeciwnika – “Jeśli Stany Zjednoczone patrzą na Chiny, powinniśmy trzymać się razem – Europa i Stany Zjednoczone. Jeśli mamy wojnę handlową między USA a UE, to kto się śmieje głośno? To Chiny.”
Donald Trump jeszcze w czasie pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta USA wskazał na ChRL jako głównego rywala i wydał im wojnę handlową, nakładając cła importowe na masowy import.
Jednak Trump zaczął forsować interesy handlowe USA także wobec wypróbowanych partnerów jego państwa. W 2018 r. zdołał wymusić na Kanadzie i Meksyku zmianę w uregulowaniach handlowcych łączących trzy państwa. Dziś uznaje je już za niewystarczające.
W zeszłym miesiącu zpowiedział on, iż nałoży 25-procentowe cło na produkty importowane do USA z Kanady i Meksyku, a dodatkowe 10 procent na Chiny.
Deklaracja ta wywołała asertywną odpowiedź władz Meksyku. Prezydent Claudia Sheinbaum powiedziała, że w przypadku nałożenia ceł na eksport do USA jej państwo nałoży cła odwetowe na towary produkowane w USA.
Premier Kanady Justin Trudeau wypowiadał się z oględniej. Twierdził, że rozmawiał już z Trumpem na temat groźby ceł, podkreślając długotrwałe więzi między obydwoma krajami. „Rozmawialiśmy o niektórych wyzwaniach, nad którymi możemy wspólnie pracować. To była dobra rozmowa” – deklarował w listopadzie szef kanadyjskiego rządu.
brecorder.com/kresy.pl































