Raport organizacji Transport & Environment ujawnia, że rzeczywiste emisje dwutlenku węgla z hybryd plug-in są niemal identyczne jak w przypadku samochodów spalinowych. Z analiz 127 tys. pojazdów wynika, że w realnym użytkowaniu emitują one średnio 135 g CO₂/km, jedynie o 19 proc. mniej niż auta benzynowe i wysokoprężne. W trybie elektrycznym zużywają około 3 l paliwa na 100 km, co daje emisję 68 g CO₂/km – ponad ośmiokrotnie wyższą od oficjalnych danych.
Raport think tanku Transport & Environment, opublikowany 16 października 2025 r., obnaża mit ekologiczności hybryd typu plug-in. Analiza danych z rzeczywistej eksploatacji 127 tys. pojazdów zarejestrowanych w 2023 r. wykazała, że samochody te emitują w praktyce prawie tyle samo dwutlenku węgla co pojazdy spalinowe. Średnia emisja CO₂ w trybie mieszanym wynosi 135 g/km wobec 166 g/km w przypadku aut benzynowych i wysokoprężnych.
Zgodnie z badaniem, nawet w trybie elektrycznym hybrydy plug-in spalają średnio 3 litry benzyny na 100 km, co oznacza emisję 68 g CO₂/km — o 8,5 raza więcej niż podają oficjalne testy WLTP. Dane Europejskiej Agencji Środowiska wskazują, że silniki spalinowe w tych pojazdach uruchamiają się niemal przy jednej trzeciej dystansu pokonywanego w trybie elektrycznym, ponieważ jednostki elektryczne nie są wystarczająco mocne, by samodzielnie napędzać auto przy większych prędkościach lub na stromych wzniesieniach.
Lucien Mathieu, dyrektor ds. samochodów w Transport & Environment, podkreślił: „Hybrydy plug-in to jedna z największych wad w historii motoryzacji. Emitują prawie tyle samo, co samochody benzynowe. Nawet w trybie elektrycznym zanieczyszczają środowisko osiem razy bardziej, niż podają oficjalne testy. Neutralność technologiczna nie może oznaczać ignorowania faktu, że nawet po dekadzie pojazdy PHEV nigdy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów”.
Raport T&E wykazał także, że rzeczywiste emisje hybryd plug-in są 4,9 razy wyższe od wyników uzyskiwanych w laboratoriach, a w 2021 r. różnica wynosiła 3,5 raza. „Rzeczywiste emisje rosną, podczas gdy oficjalne emisje spadają” — powiedziała Sofía Navas Gohlke z Transport & Environment, współautorka raportu. „Ta luka się pogłębia i stanowi realny problem. W rezultacie pojazdy hybrydowe typu plug-in zanieczyszczają środowisko prawie tak samo jak samochody benzynowe” — dodała badaczka.
Według naukowców przyczyną tak dużych rozbieżności jest przeszacowanie tzw. współczynnika użyteczności, czyli udziału jazdy w trybie elektrycznym w całkowitym przebiegu. W rzeczywistości kierowcy pokonują w tym trybie jedynie 27 proc. dystansu, podczas gdy w testach laboratoryjnych zakładano 84 proc. Komisja Europejska zapowiedziała wprowadzenie korekt tego wskaźnika w latach 2025 i 2027, które mają zmniejszyć różnicę, ale jej nie zlikwidują.
Transport & Environment oszacowało, że niedoszacowanie emisji pozwoliło czterem największym producentom samochodów uniknąć kar w wysokości ponad 5 mld euro w latach 2021–2023. Kierowcy pojazdów PHEV ponoszą natomiast średnio o 500 euro rocznie wyższe koszty eksploatacji, niż przewidywały dane z testów. Colin Walker z Energy and Climate Intelligence Unit ocenił: „Śmiałe zapewnienia producentów na temat ich hybryd typu plug-in są ewidentnie chybione. Konsumenci są oszukiwani i wierzą, że kupując PHEV, pomagają środowisku i oszczędzają pieniądze. W rzeczywistości PHEV-y niewiele przewyższają zwykłe samochody benzynowe i wysokoprężne pod względem zużycia paliwa, emisji CO₂ i kosztów eksploatacji”.
Z raportu wynika również, że hybrydy o większym zasięgu elektrycznym wcale nie są bardziej ekologiczne. Cięższe pojazdy, wyposażone w większe akumulatory, spalają więcej paliwa w trybie spalinowym, a także zużywają więcej energii w trybie elektrycznym. Dane z 2023 r. wskazują, że modele o zasięgu powyżej 75 km emitują średnio więcej CO₂ niż te o zasięgu od 45 do 75 km.
Największe różnice między oficjalnymi a rzeczywistymi emisjami wykazano w przypadku Mercedesa klasy GLE, którego emisje były wyższe o 611 proc. od wartości deklarowanych. Średnio samochody marki Mercedes-Benz emitują o 494 proc. więcej CO₂ niż przewidują normy testowe, natomiast pozostali europejscy producenci przekraczają oficjalne dane o ok. 300 proc.
Patrick Plötz z Instytutu Fraunhofera ds. Badań Systemowych i Innowacji, który nie uczestniczył w badaniu, stwierdził, że jest to „bardzo przydatny wkład” w dyskusję po latach, gdy producenci twierdzili, że brakuje wystarczających danych o emisjach w warunkach rzeczywistych. „Wyniki pokazują ponad wszelką wątpliwość, że różnica między oficjalnym a rzeczywistym zużyciem paliwa i emisją CO₂ w pojazdach PHEV jest znacznie, znacznie większa niż w przypadku samochodów benzynowych czy wysokoprężnych” — powiedział Plötz.
Debata o przyszłości hybryd plug-in nabiera tempa, ponieważ część producentów apeluje o złagodzenie unijnych celów klimatycznych. Zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych od 2035 r. budzi sprzeciw państw o silnym przemyśle motoryzacyjnym. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz sprzeciwił się temu zakazowi i zapowiedział po październikowym szczycie z przedstawicielami branży, że „nie może być drastycznych cięć w 2035 r.” i obiecał, że zrobi „wszystko, co w jego mocy”, aby do tego nie dopuścić.
Może Cię zainteresować: Osiem europejskich fabryk samochodów zagrożonych zamknięciem z powodu chińskiej ekspansji
Czytaj też: Volkswagen wstrzymuje produkcję aut elektrycznych. Powodem słaby popyt
Kresy.pl/transportenvironment.org































