W programie „Tomasz Lis na żywo” były wicepremier Roman Giertych bronił rządów Bronisława Komorowskiego i PO. Krytycznie ocenił również perspektywy ruchu Pawła Kukiza.
„To nie jest tak, że Polska się przez osiem lat rządów PO zawaliła, że jesteśmy w ogonie Europy, że jesteśmy pariasem całego świata zachodniego. Jest przecież dokładnie odwrotnie”– stwierdził Giertych. Jego zdaniem PO nadal ma karty w ręku i jest w stanie w ciągu 3 miesięcy stworzyć program, którym wygra wybory – tak, jak jego zdaniem zrobił Andrzej Duda.
Podkreślił, że PO musi szybko wyciągnąć wnioski z porażki i znaleźć odpowiedzieć na pytanie, dlaczego „większość Polaków uznała, że lepszy jest nawet PiS, czyli pan Andrzej Duda, niż prezydent Komorowski”. „Znalezienie odpowiedzi na to pytanie da nam odpowiedź, czy na jesieni będzie to polityczne „tsunami”, czy może zwykła zmiana warty”– stwierdził. Jego zdaniem należy sięgać po tzw. wyborców środkowych.
Wcześniej Roman Giertych krytycznie i drwiąco ocenił potencjał ruchu Pawła Kukiza.
„Jeżeli po wyborach parlamentarnych Jarosław Kaczyński będzie miał z Pawłem Kukizem większość parlamentarną, to być może się okaże, że następne wybory parlamentarne będą nie za cztery lata, a na przykład za sześć. Bo obaj zmienią konstytucję i wprowadzą sześcioletnią kadencję Sejmu”– powiedział Roman Giertych. Dodał, że jeśli po wyborach dojdzie do koalicji PiS z Kukizem, to Jarosław Kaczyński „ogra Kukiza jak dziecko”. „Można powiedzieć, że nas Jarosław Kaczyński pożarł, ale dostał niestrawności, bo my mu przez to odebraliśmy władzę. Czy tak będzie też z Pawłem Kukizem? Szczerze wątpię”– dodał były wicepremier.
Inny gość programu, były szef SLD Wojciech Olejniczak stwierdził, że Jarosław Kaczyński niekoniecznie musi po jesiennych wyborach zostać premierem. Jego zdaniem jest możliwość, że zostanie marszałkiem Sejmu, a PiS tuż przed wyborami zaproponuje innego premiera. Zarzucał również PO, że nie spełniła promowanych przez siebie postulatów lewicy, takich jak związki partnerskie czy tzw. edukacja seksualna.
tvp.info / Kresy.pl




























