Według „Financial Times” prezydent USA Donald Trump zrezygnował z dalszego udziału w szczycie G7 w Kanadzie z powodu irytacji prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i braku chęci do spotkania z Wołodymyrem Zełenskim.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump opuścił szczyt G7 w Kanadzie przed jego zakończeniem – informuje „Financial Times”, powołując się na źródła zaznajomione z przebiegiem wydarzenia. Decyzja o wcześniejszym wyjeździe miała wynikać z irytacji wobec prezydenta Francji Emmanuela Macrona oraz braku zainteresowania spotkaniem z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Według publikacji, Trump zirytował się uwagami Macrona na temat amerykańskich planów związanych z Grenlandią. Francuski prezydent miał skrytykować intencje Waszyngtonu dotyczące możliwego przejęcia kontroli nad wyspą, co miało wywołać niezadowolenie u amerykańskiego przywódcy. Dodatkowo Trump wyraził niechęć do spotkania z Zełenskim, zaplanowanego na drugi dzień obrad.
W reakcji na możliwe powtórzenie się podobnych sytuacji, NATO postanowiło skrócić nadchodzący szczyt liderów do jednej roboczej sesji, trwającej 2,5 godziny. Spotkanie, które pierwotnie miało trwać trzy dni, zostało zredukowane, by uniknąć wcześniejszego wyjazdu prezydenta USA. Jeden z urzędników powiedział, że celem było „utrzymanie formatu możliwie skromnego i rzeczowego. Z minimalnym ryzykiem wpadek”.
Trump opuścił szczyt G7 w poniedziałek wieczorem, rezygnując z udziału w rozmowach drugiego dnia, w tym z zaplanowanego spotkania z prezydentem Ukrainy. W komentarzu do decyzji Macrona o ujawnieniu jego wyjazdu, Trump stwierdził, że francuski przywódca „nie ma pojęcia”, dlaczego wrócił do Waszyngtonu. Zaznaczył, że chodzi o „coś znacznie ważniejszego” niż udział w obradach G7, wskazując na konieczność pracy nad zawieszeniem broni między Izraelem a Iranem.
Państwa G7 muszą zintensyfikować inwestycje w rozwój ukraińskich technologii obronnych oraz zaostrzyć sankcje wobec Rosji – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas specjalnego spotkania liderów G7 pod hasłem „Silna i suwerenna Ukraina”, które odbyło się w Kanadzie.
W swoim wystąpieniu prezydent poinformował o masowym rosyjskim ataku rakietowym i dronowym na cele cywilne na Ukrainie. Jak podał, Rosja wystrzeliła 440 dronów i 32 rakiety różnych typów, w tym rakiety balistyczne i z głowicami kasetowymi. Według wstępnych danych zginęło 15 osób, a 131 zostało rannych, w tym obywatel Stanów Zjednoczonych.
Zełenski zaznaczył, że Rosja zacieśnia współpracę z Iranem i Koreą Północną, co stwarza globalne zagrożenie. Przykładem jest modernizacja irańskich dronów i przekazanie ich ulepszonych wersji do Korei Północnej. W odpowiedzi Ukraina rozwija technologie przechwytujące, ale potrzebuje dodatkowych środków na ich produkcję.
– Musimy kontynuować współpracę na najwyższym możliwym poziomie – nie tylko politycznym i dyplomatycznym, ale także technologicznym i inwestycyjnym. Wzywam was do zwiększenia inwestycji w produkcję uzbrojenia na Ukrainie – to najszybsza droga do realnych rezultatów – powiedział Zełenski.
Prezydent zaapelował również o wprowadzenie twardego limitu cenowego na rosyjską ropę – nie wyższego niż 30 dolarów za baryłkę. Podkreślił, że 18. pakiet sankcji UE powinien objąć sektor bankowy i energetyczny Rosji.
Zełenski zwrócił się także do liderów G7 o zabezpieczenie corocznej pomocy budżetowej dla Ukrainy w wysokości 40 miliardów dolarów, w tym ze strony Stanów Zjednoczonych.
Kresy.pl/FT































