Chcemy powstrzymać Rosję, a do tego Polska i Rumunia są niezbędne – mówi były szef agencji Stratfor George Friedman. Jego zdaniem, USA będą teraz bronić jedynie tych krajów europejskich, które są ważne z punktu widzenia amerykańskich interesów.

Założyciel think-tanku Geopolitical Futures i były szef Stratforu, neokonserwatywny politolog George Friedman powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że USA będą teraz bronić jedynie tych krajów europejskich, które są ważne z punktu widzenia amerykańskich interesów. Jego zdaniem, z wojskowego punktu widzenia dla Waszyngtonu liczą się w tym kontekście dwa kraje: Polska i Rumunia.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„Europa to półwysep wielkiej kontynentalnej masy azjatyckiej. Polska zajmuje jego północną-wschodnią nizinę, Rumunia – Karpaty. Z punktu widzenia wojskowego tak naprawdę liczą się te dwa kraje. Tak samo, jak w czasie zimnej wojny tak naprawdę liczyły się Niemcy” – powiedział Friedman.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Neokonserwatywny politolog był też pytany o alternatywę i wiarygodność więzi transatlantyckiej po słynnych już słowach prezydenta USA Donalda Trumpa, który nazwał NATO przeżytkiem. Jego zdaniem, ta więź została osłabiona przez Europejczyków, „którzy chcieli przekształcić NATO w brukselski klub dyskusyjny”.

„Z amerykańskiego punktu widzenia zdradzili sojusz, zaniedbując utrzymanie swoich możliwości wojskowych” – powiedział Friedman. „Dlatego Ameryka będzie teraz bronić tylko tych krajów europejskich, które są ważne dla jej własnych interesów. Chcemy powstrzymać Rosję, a do tego Polska i Rumunia są niezbędne”.

PRZECZYTAJ: Prof. Zapałowski dla Kresy.pl: Polska jest elementem gry Stanów Zjednoczonych

Zaznaczył, że „tu nie chodzi już o NATO, lecz o układy dwustronne”. W jego opinii pytaniem jest to, jak w takim momencie zachowują się Niemcy i czy pozwolą na przerzut wojsk USA przez swoije terytorium, czy nie zrobią tego z uwagi na bliskie stosunki z Rosją.

Odnośnie możliwości przesunięcia wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski Friedman podkreślił:

„Wojsk nigdy nie lokuje się zaraz za linią frontu, gdzie są narażone na zniszczenie przez wroga. Raczej trzyma się je w obwodzie, aby w razie potrzeby przesunąć do przodu. Dla wojskowych nie liczy się, ilu amerykańskich żołnierzy stacjonuje dziś w Polsce, tylko ilu może zostać tam przesuniętych w ciągu kilku tygodni”.

W 2016 roku Friedman mówił, że USA nie odpowiedzą wojną na ograniczoną penetrację Ukrainy przez Rosję. Według niego linia ,którą USA może utrzymać, pokrywa się z tzw. Międzymorzem:

„Mówiłem o koncepcji Międzymorza według Piłsudskiego. Ta linia musi być podtrzymana. Ale pomysł, że USA wyślą siły wystarczająco duże, by wkroczyć na Ukrainę i co ważniejsze – by wytrzymały one rosyjską odpowiedź, które z pewnością by nastąpiła – to nie jest ta linia. Ta linia to Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria i może Turcja„.

Przeczytaj: Stratfor: w 2016 roku Polska będzie antyrosyjskim „jastrzębiem”

forsal.pl / „Rzeczpospolita” / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano
    Gaetano :

    Bedą bronić do ostatniej kropli krwi, a jak braknie broni i amunicji, to zwrócą się do polskich żołnierzy, żeby im wydać to, czego potrzebują. I biada teraz tym krajom NATO, które niedobre są dla pana zza oceanu. Ten obłąkany apologeta Międzybajora, ussraelski imbecyl, powinien być izolowany od społeczeństwa i trzymany pod nadzorem. Nienawiść do FR u tego osobnika jest wprost proporcjonalna do jego pędu stworzenia wielkiej judeochazarii, tyle że z tej żydowskiej koncepcji wyłamuje się Białoruś, i tu zaczynają się niekończące się schody. Poza tym, to bożyszcze presstytutek pokroju rachachonia i innych, a szmatławiec, który przeprowadził z tym czymś wywiad, śmiało pretenduje do podium, razem z Gazetą Polin i Gowno Prawdą.