Francuskie dostawy broni były sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE – przekonuje francuska dziennikarka śledcza Ariane Lavrilleux w poniedziałkowej rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Ariane Lavrilleux w poniedziałkowej rozmowie z Polską Agencją Prasową przekonywała, że francuskie dostawy broni były sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE.

„Ministerstwo sił zbrojnych oraz prezydent Emmanuel Macron przyznali, że takie dostawy broni były realizowane. Odbieramy to jako sukces naszego śledztwa. Decyzje w kwestii sprzedaży broni są podejmowane za zamkniętymi drzwiami, nie jest o nich informowana ani opinia publiczna, ani deputowani. Nasze publikacje sprawiły, że mamy do czynienia z początkiem demokratycznej debaty na ten temat” – przekazała w wywiadzie. Dodała, że jej zespół ciągle pracuje na tematem, jednak rząd Francji nie ujawnia informacji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6599 PLN    (29.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Deputowani wprawdzie mają dostęp do corocznych raportów, w których są informacje, że Francja dostarczała broń do Rosji w latach 2014-2020, ale w raportach nie wymienia się, o jaki typ broni chodzi. Ani deputowani, ani francuskie media nie zadawały rządowi pytań w tej kwestii” – informuje. „W 2014 r. w Ukrainie był już konflikt zbrojny. Zatem dostawy broni były sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE” – podkreśla Lavrilleux.

Dziennikarka została zapytana o to kto jest odpowiedzialny za podtrzymanie kontraktów na dostawę broni francuskich firm do Rosji w czasie trwania embarga.

„To była końcówka prezydentury Nicolasa Sarkozy’ego, następnie kadencja prezydenta Francois Hollande’a oraz Emmanuela Macrona. Firmy, które chcą eksportować broń, potrzebują zgody międzyresortowej ministrów gospodarki, sił zbrojnych oraz spraw zagranicznych. Ostatnią instancją podejmująca decyzje jest zawsze premier. Czołgi T-72, T-90, śmigłowce Ka-52 są używane w wojnie w Ukrainie. Część z nich jest wyposażona w broń i osprzęt francuski. Oczywiście nie wiemy, które. Ustaliliśmy, że rosyjski czołg używany w 2014 r. w Donbasie miał w środku sprzęt firmy Thales. Zatem mieliśmy dostawy przed 2014 i mamy dostawy broni po 2015 roku. Koncern Safran poinformował nas, że po inwazji na Ukrainę zawieszono wszystkie kontrakty z Rosją”.

Dziennikarze portalu Disclose mieli dotrzeć do poufnych dokumentów francuskiej armii i komisji parlamentarnych, które wskazują, że od 2015 roku Francja wydała 76 licencji na eksport towarów wojskowych do Rosji. Były to m.in. kamery termowizyjne do czołgów, a także systemy nawigacyjne i detektory podczerwieni, które są montowane w rosyjskich myśliwcach i śmigłowcach. Wartość sprzętu wyniosła około 152 mln euro.

Disclose wskazuje, że sprzęt był dostarczany głównie przez firmy Thales i Safran. Państwo francuskie jest ich głównym udziałowcem.

Unia Europejska nałożyła w 2014 roku embargo na eksport broni do Rosji. Nadal realizowane były jednak umowy, które zawarto przed tym posunięciem. Portal podkreśla, że rządy prezydentów François Hollande, a następnie Emmanuela Macrona wykorzystały fakt, że europejskie embargo nie działało wstecz.

Od czasu kontraktu, który został podpisany w 2014 roku, Thales wyposażył 60 myśliwców Su-30 w system nawigacji Tacan. Wspomniane myśliwce latają nad Ukrainą. Z kolei śmigłowce Ka-52, które także latają nad Ukrainą, posiadają system obrazowania w podczerwieni wyprodukowany przez firmę Safran.

Zobacz także: Zakaz inwestycji w rosyjskim sektorze energetycznym – UE przyjęła nowe sankcje

„Rosyjskie siły zbrojne mogą polegać na najnowocześniejszej francuskiej technologii zarówno w powietrzu, jak i na lądzie. Jest to ta sama technologia, która jest stosowana we francuskich myśliwcach Rafale” – pisze portal.

Medium przywołuje nagranie myśliwca Su-30 SM, który operował nad miejscowością Sumy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Disclose pisze, że czołg T-72, który został sfotografowany 11 marca 2022 r. w okolicy Mariupola, był zaopatrzony w systemy termowizyjne przez firmę Thales. Także rosyjskie czołgi T-90 i T-80 BVM posiadają wspomniane systemy.

Kresy.pl/PAP

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz