Francja zamierza wysłać francuskie myśliwce do Kijowa w pierwszej połowie przyszłego roku, zapowiedział francuski minister sił zbrojnych Sébastien Lecornu.
Jak poinformował we wtorek portal Politico powołując się na francuskiego ministra sił zbrojnych, Francja zamierza wysłać francuskie myśliwce do Kijowa w pierwszej połowie przyszłego roku.
„Mirage 2000 mogą latać na Ukrainie w pierwszej połowie 2025 roku”, powiedział w wywiadzie. Francuzi modyfikują swoje samoloty, aby lepiej nadawały się do wojny na Ukrainie, dodał Lecornu. Samoloty Mirage 2000 zostały pierwotnie zaprojektowane głównie do walki powietrznej.
„Celem jest wyposażenie ich w zdolności do walki powietrze-ziemia. I wzmocnienie ich systemu walki elektronicznej. Ale najważniejsze jest szkolenie pilotów i mechaników, które trwa w Nancy” – powiedział francuski minister.
Dokładny harmonogram dostaw będzie zależał od przebiegu szkolenia. Zarówno Macron, jak i Lecornu wielokrotnie odmawiali ujawnienia, ile samolotów bojowych zostanie wysłanych na Ukrainę.
Już wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował o planach, by przekazać Ukrainie samoloty wielozadaniowe Mirage 2000.
„Jutro rozpoczniemy nową współpracę i ogłosimy transfer na Ukrainę myśliwców Mirage 2000-5, produkowanych przez francuskie zakłady Dassault i szkolenie ich ukraińskich pilotów we Francji” – powiedział Macron podczas wywiadu. Udzielił go na koniec dnia obchodów 80. rocznicy D-Day, czyli lądowania aliantów w Normandii w 1944 roku.
O tym, że samoloty miałyby zostać sprzedane Ukraińcom czytamy w relacji zamieszczonej przez anglojęzyczne wydanie serwisu France24.
Przywódca Francji dodał, że Ukraina w tym tygodniu oficjalnie zwróciła się do swoich zachodnich sojuszników z prośbą o przysłanie instruktorów wojskowych, którzy mogliby szkolić ukraińskich żołnierzy na miejscu. Miałoby to sprostać rosnącemu wyzwaniu, by zwiększyć liczbę wojska.
„Jest wyzwanie w kwestii liczebności. To dlatego ukraiński prezydent i jego minister obrony poprosili wszystkich sojuszników, 48 godzin temu w oficjalnym liście, mówiąc: potrzebujemy, żebyście nas szybciej przeszkolili i żebyście to zrobili na naszej ziemi” – oświadczył polityk.
Macron zaznaczył też, że Francja nie chce eskalować wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale podkreślił, że „pokój (…) zostanie osiągnięty tylko wtedy, gdy Ukraina będzie w stanie oprzeć się” agresji. Przyznał zarazem, że „sytuacja jest trudna” dla strony ukraińskiej, a rosyjska armia zadaje „silne uderzenia” w obwodzie charkowskim. Dodał, że pokój nie może oznaczać kapitulacji Ukrainy, ale „musi nastąpić poprzez negocjacje”. W jego ocenie czas na rozmowy, z winy Rosji, jeszcze nie nadszedł.
W ubiegłym roku w mediach pojawiły się doniesienia, że Francja mogłaby zaopatrzyć Ukrainę w myśliwce Mirage 2000. We wrześniu rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy Jurij Ihnat powiedział jednak, że samoloty te nie zaspokoją potrzeb lotniczych Ukrainy i stąd Kijów chce pozyskać nowoczesny samolot wielozadaniowy, jak F-16. Zdaniem rzecznika transfer Mirage 2000 nie byłby decyzją racjonalną, a ich opanowanie jedynie wyczerpałoby zasoby lotnicze Ukrainy. Ihnat twierdził, że Ukraina potrzebuje samolotów zapewniających przewagę w powietrzu, odstraszających rosyjskie lotnictwo i zdolnych do atakowania celów naziemnych i nawodnych oraz niszczenia rakiet manewrujących i dronów.
Dodajmy, że w maju ub. roku prezydent Macron oświadczył, że Francja jest gotowa szkolić ukraińskich pilotów myśliwców od zaraz. Nie sprecyzował jednak, o jakie samoloty chodzi.
Kresy.pl/Politico





























