Francuska minister Segolene Royal opowiedziała się za zwiększeniem kosztów uprawnień do emisji CO2.
Zdaniem Royal cena emisji CO2 powinna przekraczać 100 euro za tonę, czyli 10 razy więcej niż obecnie.
Takie propozycje i rozwiązania nic Francję nie kosztują, gdyż sama oparła swoją gospodarkę na energii jądrowej. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w krajach komunistycznych, gdzie wykorzystywane są technologie wysokoemisyjne.
W grudniu w Paryżu odbędzie się szczyt klimatyczny, na którym może zostać zawarte globalne porozumienie w sprawie emisji CO2.
Onet.pl/KRESY.PL





























