Czterech europosłów leci dziś z misją na Białoruś, by ocenić sytuację po kolejnych prześladowaniach polskiej mniejszości. W skład grupy wchodzi polski europoseł Jacek Protasiewicz, szef delegacji do spraw współpracy Parlamentu Europejskiego z Białorusią.
Deputowani będą rozmawiać z działaczami polskiej mniejszości i opozycjonistami. Powinno też dojść do spotkania z władzami w Mińsku. “Prawdopodobnie będą to deputowani białoruscy” – mówi Jacek Protasiewicz.
Na podstawie tej wizyty i analiz ma powstać raport, który będzie brany pod uwagę przy pisaniu rezolucji dotyczącej sytuacji na Białorusi. Tak chcieli socjaliści, ku niezadowoleniu części Polaków, bo to oznacza, że przyjęcie dokumentu nastąpi z prawie 2-tygodniowym opóźnieniem.
Szef socjalistów Martin Schulz zapewniał w rozmowie z polskimi dziennikarzami, że to nie względy polityczne zdecydowały o przesunięciu terminu. “Potrzebujemy więcej informacji i czasu na dyskusję. Ale to nie zmienia faktu, że niedawne wydarzenia na Białorusi i prześladowania polskiej mniejszości są dla nas niedopuszczalne” – dodał Martin Schulz.
Rezolucja zostanie więc przyjęta dopiero na marcowej sesji plenarnej. Polscy deputowani już spierają się o przyszły kształt rezolucji. Jedni chcą, by jej ton był stanowczy z groźbą sankcji, jeśli białoruski reżim nie będzie przestrzegał demokratycznych standardów. Natomiast inni uważają, że potrzebne jest bardziej umiarkowane podejście.
IAR/Kresy.pl





























