Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte poinformował, ze Amerykanie ograniczyli swój udział w siłach reagowania kryzysowego NATO. Redukcja obejmuje m.in. zmniejszenie liczby myśliwców, dronów, samolotów patrolowych oraz wycofanie jedynego okrętu podwodnego z pociskami manewrującymi – podał Reuters.
W czwartek przed spotkaniem ministrów obrony państw NATO w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte przekazał, że ograniczenie amerykańskiego wkładu w siły reagowania kryzysowego weszło w życie natychmiast. Zaznaczył jednocześnie, że pozostali sojusznicy zwiększają swoje zaangażowanie, aby wypełnić luki powstałe po decyzji Waszyngtonu.
Decyzja Stanów Zjednoczonych wpisuje się we wcześniejsze zapowiedzi dotyczące stopniowego ograniczania amerykańskiego udziału w siłach kryzysowych NATO. O skutkach tego ruchu mówił w Brukseli Mark Rutte.
Przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella przybył w czwartek do Polski, gdzie spotkał się między innymi z wicemarszałkiem Sejmu Krzysztofem Bosakiem i prezydentem Karolem Nawrockim. Następnie udał się na granicę z Białorusią. „Od 2021 roku polska granica, brama wjazdu do Europy, jest poddawana niedopuszczalnej presji migracyjnej wywieranej przez Białoruś, za przyzwoleniem Federacji Rosyjskiej” — stwierdził Bardella.
W czwartek eurodeputowany i przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella rozpoczął wizytę w Polsce od spotkań z politykami Konfederacji. W Sejmie rozmawiał między innymi z wicemarszałkiem Sejmu Krzysztofem Bosakiem.
Politycy wspólnie złożyli również kwiaty przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Podczas konferencji prasowej Bosak odniósł się do stanowiska wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.
Zalewski został zapytany w Porannej rozmowie RMF FM, dlaczego Polska nie przekazała dotąd na Ukrainę myśliwców MiG-29. „Nie ma zainteresowania MiG-ami po stronie ukraińskiej” — powiedział w środę wiceminister obrony narodowej.
Prezydencki projekt ustawy zakłada zakaz kwestionowania przez sędziów statusu organów konstytucyjnych, procedury powoływania sędziów oraz orzeczeń wydanych z udziałem osób powołanych przez KRS. Przewiduje także sankcje wobec sędziów, w tym odpowiedzialność karną, oraz ograniczenia w badaniu legalności powołań sędziowskich. Komisja Wenecka oceniła, że takie rozwiązania mogą zagrozić niezawisłości.
W środę opublikowano opinię Komisji Weneckiej i Dyrekcji Generalnej ds. Praw Człowieka i Praworządności Rady Europy dotyczącą prezydenckiego projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Z dokumentu wynika, że projekt przewidujący sankcje wobec sędziów może stanowić zagrożenie dla niezawisłości sądownictwa i nie może być uznany za rozwiązanie obecnego impasu.
Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy ds. prawa konstytucyjnego, przygotowała opinię razem z DGI. Dokument został przyjęty podczas sobotniej sesji plenarnej w Wenecji, w której uczestniczyli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Ministerstwa Sprawiedliwości.
„Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy” — mówiła Giorgia Meloni, odpowiadając na słowa Donalda Trumpa, który miał „szyderczo stwierdzić”, że premier Włoch „błagała go” o wspólne zdjęcie podczas szczytu G7 we Francji. Wypowiedź prezydenta USA wywołała reakcje pozostałych włoskich polityków.
W piątek we Włoszech doszło do politycznego sporu po wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dla włoskiej telewizji La7, dotyczącej jego rozmowy z premier Giorgią Meloni podczas szczytu G7 w Évian we Francji.
Trump stwierdził, że szefowa włoskiego rządu miała zabiegać o wspólne zdjęcie. Według pisemnego zapisu wywiadu telefonicznego udostępnionego agencji AFP przez stację La7 prezydent USA zasugerował również, że Meloni prawdopodobnie „była szczęśliwa, że z nią rozmawiałem, nie musiałem z nią rozmawiać”.
Powtarzające się masowe ataki ukraińskich dronów na Moskwę doprowadziły do paraliżu ruchu w portach lotniczych rosyjskiej stolicy.
O problemach z tym związanych poinformowało w czwartek Stowarzyszenie Organizatorów Turystcznych Rosji. „Według wstępnych szacunków, sytuacja dotknęła około 8 tys. turystów, którzy mieli zaplanowany lot z Moskwy za granicę lub powrót. Organizatorzy wycieczek zmieniają rezerwacje biletów swoich klientów, którzy powinni wylecieć odwołanymi rejsami. Wszystkie przypadki turystów zmuszonych do pozostania za granicą z powodu odwołania lub opóźnienia lotów z Rosji są również stale monitorowane” - Interfax zacytował oświadczenie tej organizacji.
Stowarzyszenie zauważyło, że opóźnione i odwołane loty dotyczyły popularnych miejsc turystycznych, takich jak kurorty w Turcji i Egipcie, głównego kierunku wyjazdów wypoczynkowych Rosjan, odciętych od wielu atrakcji tursytycznych sankcjami państw zachodnich.
Dziennikarz agencji Reuters zabity w wyniku izraelskiego ostrzału