Tomasz Dziemianczuk spędził pierwszą od dwóch miesięcy noc na wolności. Polak aresztowany w Rosji za udział w proteście Greenpeace, zorganizowanym w pobliżu platformy naftowej Gazpromu, wyszedł wczoraj z aresztu za kaucją. Ponieważ nie ma rosyjskiej wizy na razie musi mieszkać w polskim konsulacie w Sankt Pteresburgu.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, policja i prokuratura ujawniły schemat defraudacji środków przeznaczonych na budowę zabezpieczeń jednego z obiektów energetycznych w obwodzie mikołajowskim. Według śledczych wykonawca otrzymał niemal 68 mln hrywien zaliczki, ale konstrukcje przeciwko dronom nie zostały zainstalowane. (więcej…)
24 lipca Kościół katolicki w Polsce obchodzi obowiązkowe wspomnienie św. Kingi, dziewicy. Węgierska królewna została księżną krakowską i sandomierską, współuczestniczyła w rządzeniu Małopolską, wspierała ubogich, a po śmierci męża założyła klasztor klarysek w Starym Sączu.
Kinga, nazywana również Kunegundą, urodziła się prawdopodobnie w 1234 roku w Ostrzyhomiu. Była córką króla Węgier Beli IV oraz Marii Laskaris. Pochodziła z dynastii Arpadów, która wydała wielu świętych, w tym św. Stefana Węgierskiego, św. Władysława, św. Małgorzatę Węgierską oraz bł. Jolantę – młodszą siostrę Kingi. Wychowanie na głęboko religijnym dworze miało zasadniczy wpływ na jej późniejsze życie.
Małżeństwo z Bolesławem Wstydliwym
Przyjazd Kingi do Polski był związany z politycznym zbliżeniem Piastów z węgierską dynastią Arpadów. W 1239 roku królewna przybyła do Wojnicza, a następnie do Sandomierza. Tam znalazła się pod opieką Grzymisławy, matki swojego przyszłego męża, oraz bł. Salomei, siostry księcia Bolesława.
Rosyjskie maszyny wystartowały z bazy Olenja na Półwyspie Kolskim i dotarły w rejon Łotwy, gdzie zawróciły. Bombowce osłaniały rosyjskie myśliwce Su-35S, a do monitorowania formacji skierowano także samoloty państw NATO. Tu-22M3 są wykorzystywane do przenoszenia pocisków Ch-22 i Ch-32 oraz bomb grawitacyjnych.
21 lipca nad międzynarodowymi wodami Morza Bałtyckiego dwa rosyjskie bombowce dalekiego zasięgu Tu-22M3 wykonały trwający ponad cztery godziny lot ćwiczebny, któremu towarzyszyła reakcja lotnictwa państw NATO.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło lot oraz eskortowanie bombowców przez myśliwce Su-35S. Jak podał portal Defence24, rosyjską formację monitorowały samoloty NATO stacjonujące w państwach bałtyckich.
Przeciąganie się eskalacji USA przeciw Iranowi, skuteczne blokowanie przez Irańczyków Cieśniny Ormuz oraz rozpoczęcie blokady saudyjskich portów przez Jemeńczyków nie pozostało bez wpływu na rynki.
Do godziny 7:30 czasu warszawskiego wrześniowe kontrakty terminowe na ropę Brent na londyńskiej giełdzie ICE Futures podrożały o 2,04 dol. czyli 2,17 proc. do ceny 96,11 dol. za baryłkę. Tym samym kontynuuje ona wzrost. W czasie środowych notowań podrożała o 3,36 proc. jak podała agencja informacyjna Interfax.
Wrześniowe kontrakty terminowe na ropę WTI na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX) wzrosły o 1,43 dolara to jest 1,65 proc. do poziomu 88,26 dol. za baryłkę. Kontynuowały wzrost po skroku 2,95 proc. w czasie notowań środowych.
Amerykańskie dzienniki twierdzą, że prezydent USA Donald Trump zgodził się na współpracę przy programie jądrowym Arabii Saudyjskiej.
Jak donoszą „The New York Times” i „The Wall Street Journal” jest gotowy podpisać dwie umowy określające amerykański wkład w rozwój saudyjskiej sektora jądrowego i zasady bezpieczeństwa jego budowy, jak podał środę portal Middle East Eye. Podpis amerykańskiego prezydenta będzie wstępem dla amerykańskich inwestycji, które będą jeszcze wymagały zatwierdzenia przez Kongres USA.
Oczekuje się, że umowa zostanie parafowana w tym tygodniu, czego mają dokonać sekretarz energii USA Chris Wright i minister energii Arabii Saudyjskiej książę Abd al-Aziz ibn Salman. Po raz pierwszy spotkali się oni w celu negocjacji umowy w kwietniu 2025 roku, jak podał „The Journal”.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.





























