Szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, Michał Dworczyk, zaprzeczył doniesieniom o tym, że ustawa IPN nie będzie przez jakiś czas obowiązywała.
Dworczyk stwierdził w radiowej Trójce, że pomysł o „zamrożenia” ustawy o IPN powstawł w wyniku złej interpretacji słów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
“Tezy te zostały opatrznie zinterpretowane przed media izraelskie. Pan minister nie mówił nic o zamrożeniu ustawy. Mam ważenie, że te enuncjacje medialne w Izraelu są związane z sytuacją wewnętrzną w Izraelu, być może z nadchodzącymi wyborami” – zapewnił Dworczyk.
Przypomnijmy, że izraelski dziennik „Jerusalem Post” podał, że Polska, pod wpływem presji ze strony Izraela, zdecydowała się „zamrozić” nowelizację ustawy o IPN. Rzecznik rządu nie potwierdza tych doniesień.
Polska „ulega izraelskiej presji”, zamraża ustawę o Holokauście – głosi tytuł artykułu, który w sobotę wieczorem został zamieszczony na tzw. „jedynce”, na stronach „Jerusalem Post”. Izraelski dziennik podał, powołując się na rzecznika MSZ, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro „w rezultacie izraelskiej presji” powiedział, iż ustawa o IPN nie zostanie wdrożona, dopóki nie zajmie się nią Trybunał Konstytucyjny. Poinformowano również, że do Jerozolimy ma udać się w najbliższych dniach polska delegacja. Jej zadaniem ma być próba osiągnięcia porozumienia z Izraelem ws. nowej ustawy o IPN.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kompleks Izraela
Kresy.pl / Do Rzeczy





























